reklama

In vitro - Czechy

Czy mogę prosić o polecenie kliniki w Czechach. W Polsce miałam już dwa nieudane podejścia. Szukam teraz kliniki w Czechach. Może któraś z Was przeszła tam zabieg in vitro i może mi doradzić klinikę i opisać jak to wygląda. Będę wdzięczna za odpowiedzi.
 
reklama
Czy mogę prosić o polecenie kliniki w Czechach. W Polsce miałam już dwa nieudane podejścia. Szukam teraz kliniki w Czechach. Może któraś z Was przeszła tam zabieg in vitro i może mi doradzić klinikę i opisać jak to wygląda. Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Witaj. Polecam Ci klinikę Eurofertil w Ostrawie, a dokładniej lekarza Richard Lachcina-mowi po polsku. Wystarczy że na ich stronie napiszesz do nich że chcesz się umówić na wizytę a na drugi dzień pani do mnie oddzwonila. (Mówi po polsku). Bardzo polecam. Po podejściu w Polsce nie zapladnialy się komórki. A w Czechach mieliśmy 3 zarodki klasy A. Pierwsza wizytę mieliśmy 31 sierpnia. A dziś rozpoczyna się 5 miesiąc ciąży upragnionej. Leki dostaje się w klinice, nie trzeba nigdzie jeździć i szukać. I nie trzeba jeździć co 2 dni jsk było to w Polsce tylko w Czechach byliśmy ok 5 Razy. Opieka jest przemila. W Polsce po zabiegu pobrania komórek nie mogłam wstać przez tydzień z łóżka a po punkcji w Czechach byłam na drugi dzień na weselu. Po punkcji leży się w ciepłym łóżku przez godzinę, opiekunki sprawdzają czy się dobrze czujesz, później pani proponuje napić się wody. Kilka razy tłumacza jsk brać leki. Po transferze również podstawiaja łóżeczko żeby poleżeć sobie na wygodnym łóżku. Zawsze można zadzwonić i pytać. Po punkcji sami się odzywają i piszą jak wygląda zapłodnienie komórek. Po transferze lekarz dał kontakt fo siebie aby wcrazie pytać pisać do niego. Po całej procedurze kiedy już byłam w o twierdzi nej ciąży miałam krwiaka i pisałam do dr lachciny aby się poradzić zawsze odpisuje, później też pisaliśmy raz z porada i również odpisał.
 
Pytanie do osób, które leczyły się w Czechach w tym roku, czy w związku z epidemią napotkałyście jakieś trudności organizacyjne ? Czytałam, że w Czechach są nadal ograniczenia covidowe....
 
Cześć, my przechodziliśmy przez in vitro w czasie największych obostrzeń w Czechach i nie było problemu z przyjazdem, na granicy były kontrole wyrywkowe ale mieliśmy wystawione zaświadczenie z kliniki, że jedziemy na badania, ale i tak nas nikt nas nie zatrzymał. Z tego co się orientuję teraz już nie ma kontroli na granicy, z Polski można bez problemu przyjechać
 
Witaj. Polecam Ci klinikę Eurofertil w Ostrawie, a dokładniej lekarza Richard Lachcina-mowi po polsku. Wystarczy że na ich stronie napiszesz do nich że chcesz się umówić na wizytę a na drugi dzień pani do mnie oddzwonila. (Mówi po polsku). Bardzo polecam. Po podejściu w Polsce nie zapladnialy się komórki. A w Czechach mieliśmy 3 zarodki klasy A. Pierwsza wizytę mieliśmy 31 sierpnia. A dziś rozpoczyna się 5 miesiąc ciąży upragnionej. Leki dostaje się w klinice, nie trzeba nigdzie jeździć i szukać. I nie trzeba jeździć co 2 dni jsk było to w Polsce tylko w Czechach byliśmy ok 5 Razy. Opieka jest przemila. W Polsce po zabiegu pobrania komórek nie mogłam wstać przez tydzień z łóżka a po punkcji w Czechach byłam na drugi dzień na weselu. Po punkcji leży się w ciepłym łóżku przez godzinę, opiekunki sprawdzają czy się dobrze czujesz, później pani proponuje napić się wody. Kilka razy tłumacza jsk brać leki. Po transferze również podstawiaja łóżeczko żeby poleżeć sobie na wygodnym łóżku. Zawsze można zadzwonić i pytać. Po punkcji sami się odzywają i piszą jak wygląda zapłodnienie komórek. Po transferze lekarz dał kontakt fo siebie aby wcrazie pytać pisać do niego. Po całej procedurze kiedy już byłam w o twierdzi nej ciąży miałam krwiaka i pisałam do dr lachciny aby się poradzić zawsze odpisuje, później też pisaliśmy raz z porada i również odpisał.
Jakie koszty całkowite? Czy można liczyć na zwolnienie? (Mam kłopoty z urlopem przez większą część roku i tylko zwolnienie mnie wtedy ratuje :( ). Jestem poor responder. Nie wiem czy sobie tam z tym poradzą..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry