Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mam za sobą dwa porody indukowane. W obu przypadkach wystarczył "balonik". Obyło się bez oksytocyny.Hej.
Jutro mam się zgłosić do szpitala na indukcję.
Wiem że organizm każdy jest inny ale dajcie proszę znać jak wasze doświadczenie w temacie wygląda. Przyznam że denerwuje się bo duzo opinii niestety jest takich że mimo wszystko kończy się cesarką której wolę uniknąć.
A powiedz mi ile trwał poród?Mam za sobą dwa porody indukowane. W obu przypadkach wystarczył "balonik". Obyło się bez oksytocyny.
Pierwszy poród. Balonik założony ok 11. Pojawiły się lekkie skurcze jak na miesiączkę. Wyciszyły się koło 13. Wypadł mi dopiero w nocy, lekkie bóle wróciły. Ale gdybym nie wstała siku, to spała bym normalnie, bo toalety wróciłam do łóżka i spałam do rana. Na obchodzie decyzja o podaniu kroplówki. Była mniej więcej 9. Zanim położna się zorganizowała, to koło 11 zaczęłam mieć skurcze. Kroplówki mi nie podano. Bo poród postępował sam. I 14 urodziłam.A powiedz mi ile trwał poród?
Super bardzo dziękuję za odpowiedź. Wiadomo że wszystko zależy. Czyli tak naprawdę może dopiero jak dobrze pójdzie urodzę w środę. Nie mam co się nastawiać na jutro jak mówiła położna na izbie przyjęćPierwszy poród. Balonik założony ok 11. Pojawiły się lekkie skurcze jak na miesiączkę. Wyciszyły się koło 13. Wypadł mi dopiero w nocy, lekkie bóle wróciły. Ale gdybym nie wstała siku, to spała bym normalnie, bo toalety wróciłam do łóżka i spałam do rana. Na obchodzie decyzja o podaniu kroplówki. Była mniej więcej 9. Zanim położna się zorganizowała, to koło 11 zaczęłam mieć skurcze. Kroplówki mi nie podano. Bo poród postępował sam. I 14 urodziłam.
Drugi balonik założony ok 16. Skurcze regularne, ale też nie bardzo bolesne. Lekarz kazał mi spróbować się przespać, żeby nabrać siły. Nad ranem skurcze mnie już budziły, ale między nimi jeszcze przysypiałamna obchodzie 8 cm (godzina 8-8:30). Krótko po 10 było już po wszystkim. Mimo, że poród trudniejszy, ułożenie potylicowe tylne.
Gdybym miała liczyć taka typową akcje porodową z mocnymi skurczami, pierwszy trwał plus minus 2,5 h drugi ok 1,5.
Nie taka cesarka straszna jak ja malują. Ja wiem ze to operacja ale po 4 dniach latałam jak kozica górska. Założyli mi balonik ale wywołał tachykardie u płodu i musieli na cito wyjmować. Dodatkowo mój organizm na balonik zareagował 0 rozwarciem, natomiast biegunka mnie ganiała od rana a ja z małowodziem.Hej.
Jutro mam się zgłosić do szpitala na indukcję.
Wiem że organizm każdy jest inny ale dajcie proszę znać jak wasze doświadczenie w temacie wygląda. Przyznam że denerwuje się bo duzo opinii niestety jest takich że mimo wszystko kończy się cesarką której wolę uniknąć.