Aniu,prawa, że niezła książeczka? Zawsze to jakaś wskazówka dla zagubionych mamusiek, bo człowiek czasem to już nie wie, co robić i czy robi dobrze, i wtedy taka książka jest bardzo pomocna.
Kamilko, przykro mi, że Kubula tak płacze, możliwe, że to ząbki, jeśłi tak, to chyba słusznie przerwałaś naukę. No a z tym uleganiem, to tak jest - raz odpuścisz i cała praca na nic. Może poprostu powinnaś się uzbroić w więcej cierpliwości. Filip też płakał, ale w sumie niezbyt długo, możę dzięki temu, że byłam konsekwentna. No i nie nosiłam go na rękach, tylko podnosiłam i kładłam (Filip waży ponad 10 kilo, no i nie chciałam, żeby zamiast cyca przyzwyczaił się do noszenia). Ale wiesz co, tak myślę, że jeśłi nie masz cierpliwości słuchać płaczu małego, to może faktycznie powinnać poczekać, w końcu to Ty musisz być przekonana, że robisz dobrze, jeśli tak nie jest, to dziecko chyba to czuje i może dlatego bardziej płacze...
pozdrawiam Was serdecznie
nikita