reklama

Jak nie kaszka to co?

reklama
Hej, a myślałam, że tylko mój Kuba tak wydziwia? Mój synek mniej więcej w tym samym czasie odmówił jedzenia kaszki na mleku. Kombinowałam z każdym smakiem i rodzajem (ryżowa, przenna itp.) ale niestety. Wszystko o wyglądzie i smaku kaszki lądowało "za burtą". Najczęściej na mnie, na Kubie i połowie pokoju. Więc dałam sobie spokój. Jakiś czas podawałam Sinlac, ale cholerstwo drogie i konsystencji kaszki, więc synek też wkrótce powiedział "dość". Nie było wyjścia. Zaczęłam po prostu dawać mu kromkę chleba posmarowaną masełkiem z jakąś chudą polędwiczką, np. drobiową albo z indyka. Początkowo kroiłam wszystko na kostkę. Teraz wcina już samodzielnie po pół kromeczki. Ładnie gryzie i połyka. Od czasu do czasu dostaje też parówkę- Morlinkę ale trochę zwątpiłam, po przeczytaniu kilku postów na tym forum. Sama już nie wiem, co mogłabym jeszcze dawać Kubie do jedzenia. Mimo, że skończył już rok, jakoś boję się mu dawać za wiele "dorosłego" jedzonka.
 
Też mam w domu niejadka! Szybko się też nudzi wiekszosci jedzeniem i niemam co mu swymyślać. Krystianek ma 10 miesięcy. Będę wdzięczna za jakieś porady,polecenie czegoś co waszym dzieciom jakoś szczególnie posmakowało.
 
Spróbuj lasagnii zGerbera. Reklamują to teraz w tiwi i muszę przyznać, że naprawdę im się udało.W każdym razie mojej Marcie smakuje. Kilka razy już jej dawałam i za każdymrazem bez plucia ;-)
A też nie ma wielkiegoapetytu.
 
reklama
Ja swojej córce w tym wieku podawałam już jajecznicę smażoną na masełku. Wogóle ona była długo karmiona piersią i nie chciała ani mleka sztucznego ani kaszek. Po sprawdzeniu że nie ma alergii na mleko krowie dawałam jej poprostu jogurty typu monte albo danonki które ona uwielbia.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry