Witam
moj syn ma 2 lata i 3 miesiace od dawna potrafi zrobic sisiu na nocnik czy wc ale nigdy nie wołal ;/ było to bardziej za zasadzie zabawy , wymuszenia itd ;/ teraz jest na etapie ze woła ładnie siusiu choc czasami mnie oszukuje i sie smieje
jak jestesmy w domu cały dzien to Filip chodzi bez pieluchy

siousia ładnie do nockika albo wc (do spania ma pampka bo leje jak opętany

)
problem jest w tym ze jak jedzeiemy na dzialke (a jestesmy tam prawie codziinie - chyba ze pada

) lata w majtkach to nigdy nie przyjdzie zrobic na nocnik czy wc ;/ jak go pytam to zawsze twierdzi ze nie chce a za chwile sika mi w kwiaty, warzywa gdziekolwiek

nioe wiem czy to jego lenistwo czo wielkie zaangażowanie w zycie działkowe (na jedzienie tez nie ma czasu)...
jak myslicie odpieluchowac go czy poczekac??
no i problem mamy z kupa ;/ za nic nie chce zrobic na nocnik ani wc ;/ to jest jego chwilai zawsze sie chowa (pod stół, za szafe, łózeczko - byle go tylko nie wyciagnąc ;/) nie wiem czy oduczac go od pampów czy dac sobie spokoj ;/ woła ładnie siusiu sprawia mu radosc ze zrobi (młodsza siostra zawsze bije brawo a mama wrecza nagrode w postaci serduszka z papieru

nie moge sobie pozwolic na zbieranie kup po domu czy ogrodzie, bo młodsza córa kazda znaleziona rzecz wkłada do buzi

bez wzgledu czy to kamien,slima, pestka, zgnity owoc,robak - nie za znaczenia ;/ a kupy to juz bym chyba nie zniosła

