troche się rozpisałam ale przeczytajcie może Wam coś pomoże
napisze jak jest u nas ;-) ma tyle ile widać na suwaczku

w zimę nauczył się wołać siku, tylko siku, i zazwyczaj wołał ale nosił pampersa, do siku zdejmowałam i zakładałam znów, kupy nie wołał. na nocnik skusił się tak: sadzalismu na nocnik, i oglądaliśmy z nim gazetkę z pojazdami, z traktorami i zwierzakami, i czasem robił w trakcie, mowilismy "rób siusiu, rób siusiu" jak nauczył sie "puszczać" na siedząco zaczął wołać za każdym razem ale tez zaczął siadać na nocnik tylko po ty by z nim oglądać gazety, więc wtedy odstawilismy bezwzględnie gazety i zostało tylko siku, po jakimś czasie nauczył się wołać kupę ale przestał wołać siku, i do teraz wołał tylko kupę, ale postanowiliśmy znów zacząć naukę (u nas jest nocnik, choć mamy nakładkę to boi się chyba tej wysokości i woli nocnik) i wpadłam na pomysł że nie bede mu wogole zakładać pampersa i zobaczymy, tylko majtki i spodnie, i upominanie "nie masz pampersa wołaj siku" zsikał się kilka razy, może 4 czy 5,wtedy powtarzamy "pamiętaj! wołaj siusiu!" stwierdziłam że nie ma sensu, zdjęłam wszystko i puściłam z siusiakiem na wierzchu, przynajmniej nie zasikuje ubrań a zobaczy że sika, bo tak zsikał sie i nawet mu nie przeszkadzały zasikane spodnie i skarpety, i co? poskutkowało, raz zaczął sikać zobaczył że sika, oczy wytrzeszczył i woła SISI! ja po nocnik, skonczył do nocnika, i tak biegał kilka dni (po domu oczywiście) do spania zakładałam bo nie wszystko na raz ;-) i jak czuł ze chce to wołał i sam siadał (nie miał kłopotu zeby ściągać cokolwiek) teraz zaczełam zakładać majtki, jak już opanował znów trzymanie siusiu i wołanie czas wrócić do majtek, znów kilka razy się w nie zsikał (chyba czując ze ma cos na tyłku myślał że to pampers) a teraz, musi się pożadnie zagapić żeby nie zawołać i sie zsikać, dziś np zapatrzony w bajkę popuścił troszkę, złapał się za siusiaka i trzyma i woła siusiu, ale nie zdołał utrzymać, więc powiedziałam że nic sie nie stało, bo widziałam po minie że niechcący, a i te trzymanie, wiec upomnienie w tej sytuacji było by nie fair

a wczoraj na zakupach od godziny 16 do 18 wrócilismy do domu z suchym pampersem, wołał w sklepie siku ale mówimy ze nie ma nocnika ze ma pampersa i moze w niego nasikać i się mimo wszystko nie zsikał, w domu zawołał, zrobił.
u nas za każdym razem są brawa, sam niesie nocnik żeby wylać siusiu, spuszcza wode myje rączki i zadowolony wraca robić co przerwał. nocnik jest cały czas w dużym pokoju, na oczach i pod ręką, zawsze wylewamy siusiu odrazu i płuczemy nocka więc nie ma żadnych brzydkich zapachów a zdecydowanie mu się bardziej chce wołać jak nie trzeba leciec przez całe mieszkanie do wc, co innego z kupą. to juz robimy w kibelku z wiadomych powodów ;-)
tak więc nasza historia taka.
może komuś pomoże

u nas poskutkował goły tyłek żeby widział ze sika i nocnik pod ręką
karoma poszukaj innego nocnika, moze na allegro czy gdzieś znajdziesz większy, bo może być jak u nas, że boi sie tej wysokości, to raz, dwa ze potrzebuje Waszej pomocy zeby wejśc, a na nocnik mógł by sam siadać, sam wynieść, sam wode spuścić, więcej powodów do dumy 9oczywiście wszystko pod Twoim nadzorem!) ;-) więcej pochwał-większa motywacja! ;-)