korepetycje też bym poparła...chyba ze jest to dziecko które lubi czytać ksiażki, jak mój syn. Wtedy można przemycić co nieco w fajnej oprawie i wiedza poniekąd sama do głowy wejdzie. Jak mój syn miał problemy z historia wynalazłam serię pana Pawła Wakuły "Jagiełło pod prysznicem" i kolejne o różnych etapach historycznych...jest tez fajna książka aby przybliżyc dzieciakom czasy prl'u "zielone pomarańcze czyli prl dla dzieci". Wszytskie te pozycje i wiele innych ciekawych i uczących jednocześnie znajdziecie choćby na Link do: Książki, muzyka, film. Warto przemycac wiedzę