reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

U nas w domu panuje przeziębienie... Jest niefajnie. Dziś idę do ginki... Boję się. Czuję się jak przed egzaminem. Toaleta to moja przyjaciółka :(

W nocy jak wstałam na siku, złapał mnie skurcz w dole brzucha i pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy była taka, że rodzę, a Rafał chory, nie byliśmy na porodówce (na takiej wycieczce zapoznawczej), nie mam majtek jednorazowych, koszuli, pampersów... aaaaaaa Spanikowałam!!!

 
reklama
mnie też już takie skurcze łapały i też w nocy - taki ból jak na okres tylko mocniej ::)

trzymaj się Kinga! - mam nadzieję, że puszczą Cię do domu, a Karolinka grzecznie jeszcze posiedzi w brzuszku :)
ja też dziś idę - na 12, a Ty o której?
 
Ja mam przyjść koło 15.

Ja mam nadzieję, że nigdzie mnie nie położą, Nie godzę się!!! Leżę w domu i gości przyjmuję. Fajne to jest. bo sami sie obsługują, coś dobrego zawsze przynoszą, a ja leżę :)
 
ja mam dzisiaj wizytę na 18, muszę odebrać swoje zapewne marne wyniki krwi i moczu, bo jakoś nie wierzę, aby wkońcu się poprawiły no i dowiedzieć się co ginka zamiarza zrobić apropo mojego małowodzia...
 
Kinga, ale masz fajnych gości!!!
Że ja swoich w odpowiednim czasie tak nie "wytresowałam" ;)
Moi przychodzą i czekaja na obsługę, i jeszcze pytają czy mam domowe ciasto, czy zrobię pizzę, nalesniki itp. - ostatnio już nie wytrzymałam i powiedziałam kilka zgryźliwych uwag >:( (do ciotki-dewotki)
 
ojjjjjjjjjjjjj znowu mnie lapie ten skurcz w dole brzuszka i przechodzi na plecy i kosc ogonowa,dobrze ze trwa chwilke a i mam wymioty i biegunke-polozna mowi ze tak przed porodem organizm sie przeczyszca

mam mieszane uczucia z jednej strony juz chce a z drugiej strach zaglada w slipka

musze jutro z mezem po lozeczko jechac

a
 
Ja dziś też jakoś dziwnie się czuję. Zaczynam się bać i porodu i tego jak dam sobie radę z dzieckiem. Ja chcę już mieć to za sobą !!!!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry