reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

agao pisze:
cześ laseczki

właśnie zwlekłam się z łóżka pochłonęłam śniadanko - cud dzisiaj się wyspałam bo w nocy padał deszcz i była dobra wilgotność przy rozszczelnionych okienkach

jednak się wkurzam bo przyszły rachunki akasy nie mamy do tego 1 marca mój tato jedzie do lekarza z wynikami i się boję co z nim będzie

co do masazu to ja nie masowałam nic a jak tego Kegla się ćwiczy??????

byłam kiedyś w sex shopie i tam były takie metalowe kulki różnej wagi które wkładało się do pochwy i zaciskając mięśnie trzeba jak najwięcej pokonać kroków

a te Kegla to można przy siusianiu ćwicyć i na siedząco tak zaciskać?????

ja to robię tak przy siusianiu wsztrymuję i puszczam podobno tak najłatwiej

Agao, kiedyś kupiliśmy z mężem te kuleczki, powiem Ci, że u mnie jakoś nie działały :) i irytowało mnie, że mam to w sobie.
 
reklama
Ja też juz pragnę być PO!!!
Brzuch mam nisko i od kilku dni mnie boli aż w pachwinach i krocze całe i czuje normalnie nacisk na pochwe od środka że aż boli, każdy mi mówi że to juz już a tu nic!
lekarz wczoraj stwierdził że szyjka mocno trzyma więc pewnie jeszcze tydzień dwa, tak myśle. W niedziele byliśmy na dniach otwartych w szpitalu, choć już tam rodziłam to chcialam popatrzeć, a może nawet już zostać ;D
pozdrawiam Was wszystkie, ciekawe która następna :)
 
No wlasnie ja tez najbardziej boje sie reakcji meza na taka niespodzianke. Tez staram sie cwiczyc miesnie Kegla- nam kazali 300 razy dziennie napinac i masuje sie codzinnie olejkiem migdalowym- podobno uelastycznia krocze i zmniejsza prawdopodobienstwo naciecia.
 
Mam dziś wreszcie lepszy nastrój. Byliśmy z Jasieńkiem w przychodni, zważyć się. Tak się bałam, że malutko pije i nie będzie przybierał na wadze, a okazało się, że w ciągu 5 dni przytył 210 g, czyli więcej niż norma ;D Przekroczył juz swoją wage urodzeniową i waży 3460g. Ale się cieszę!
Obejrzała go tez pani pediatra i stwierdziła, że wszytko jest w porządku i dobrze się rozwija.
Tyle, że dość często dokucza mu ból brzuszka.
 
fionka pisze:
agao ja tez zastanawiałam się jkie to krępujące musi być popuścić na sali porodowej ale położna na sr mówiła o tym jakby to był normalny etap porodu i czysta fizjologia, i mówiła że zdarza się to wielu rodzącym i często nawet o tym nie wiedzą, tak mnie uspokoiła takim podejściem, że doszłam do wniosku, że akurat tym nie będę się martwić ;)

to jak się nie zorientuję to niech szybciutko sprżatną jak gdyby nigdy nic ;D ;D ;D
 
koga pisze:
gorzej z tym co mąż na taką niespodziankę ;) :laugh: - my się chyba za bardzo jeszcze nie znamy od "tej" strony ;D
mój powiedział że będzie patrzył na twarz i że będzie mnie trzymał za rękę- stwierdził że kupi sobie rękawice takie jak mają do chwytania gryzoni bo jak mu wbiję pazury to będzie miał rany ;D

ma mi pot ocierać z czoła i głaskać po głowie - ale sobie wymyśłił
może go postawie jednak na warcie pod drzwiami????

w sumie już wymiotowałam przy mnim a nawet na niego ostatnio po żelazie :-[
 
reklama
osinka pisze:
Kinga, ale masz fajnych gości!!!
Że ja swoich w odpowiednim czasie tak nie "wytresowałam" ;)
Moi przychodzą i czekaja na obsługę, i jeszcze pytają czy mam domowe ciasto, czy zrobię pizzę, nalesniki itp. - ostatnio już nie wytrzymałam i powiedziałam kilka zgryźliwych uwag >:( (do ciotki-dewotki)

osinko! Ty za dobra babeczka jesteś!!! Trochę wredoty w charakterze nie zaszkodzi :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry