reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

ANIK78 pisze:
agao pisze:
cześ laseczki

właśnie zwlekłam się z łóżka pochłonęłam śniadanko - cud dzisiaj się wyspałam bo w nocy padał deszcz i była dobra wilgotność przy rozszczelnionych okienkach

jednak się wkurzam bo przyszły rachunki akasy nie mamy do tego 1 marca mój tato jedzie do lekarza z wynikami i się boję co z nim będzie

co do masazu to ja nie masowałam nic a jak tego Kegla się ćwiczy??????

byłam kiedyś w sex shopie i tam były takie metalowe kulki różnej wagi które wkładało się do pochwy i zaciskając mięśnie trzeba jak najwięcej pokonać kroków

a te Kegla to można przy siusianiu ćwicyć i na siedząco tak zaciskać?????

ja to robię tak przy siusianiu wsztrymuję i puszczam podobno tak najłatwiej

Agao, kiedyś kupiliśmy z mężem te kuleczki, powiem Ci, że u mnie jakoś nie działały :) i irytowało mnie, że mam to w sobie.

tam jest kilka o różnej wadze może miałaś za lekkie albo masz takie mięśnie że ulalala- mężulo zadowolony co???? ;D ;D ;D
 
reklama
Cholercia, brzuszek mi sie dzisiaj duzo spina.


Wlasnie skonczylam czytac Jezyk Niemowlat - do wielu rzeczy mnie Tracy Hogg przekonala. Jutro zaczynam ja czytac od poczatku - tym razem bede podkreslac wazniejsze fragmenty dla meza :laugh: Bo calej sam na pewno nie przeczyta, ale wybrane fragmenty tak :laugh: Reszte bede mu musiala strescic ustnie :)
 
podsumowanie minionego dnia - samopoczucie nędzne - zmęczenie czekaniem na malucha, pogodą, ogólne rozmarudzenie... ::) Ale myślę, że jutro będzie lepiej ;)
 
Boże, zapomniałam o tym wątku!!! Nie wiem jak to się mogło stać - ale strało się.. i teraz spędziłam chyba pół godziny czytając Wasze posty z kilku dni :-)
A cały czas miałam wrażenie, że jak przeglądam BabyBoom to brakuje mi nazwy jakiegoś wątku , tylko nie wiedziałam którego ;-)

No i tak czytam i czytam i stwierdzam, że mogłam nie czytać! Czemu Wy się tak stresujecie i nakręcacie? :-) To nacinanie krocza itp, itd? Ja jakoś o tym nie myślę, tzn. sam taki zabieg, czy samo pęknięcie krocza wyzwala we mnie mało przyjemne emocje i lekkią gęsią skórkę, ale wolę o tym nie myślęc - po co mam się dodatkowo stresować?
Jak sobie myślę :poród - to w głowie mam taki obrazek - ja na łóżku, w pozycji pół siedzącej, czerwona i spocona i prę! ;D ;D ;D :D :D :D Ale nie myślę o bólu, pewnie będzie bolałoa, chyba nie zdarzył się jeszcze bezbolseny poród :-) Ale np. nacinania krocza wolę sobie nie wobrażać ;D

Dziewczyny włączcie pozytywne myślenie!!!

P.S. Ja tak tu piszę pozytywnie...., ale dopiero od dwóch dni mam jakiś dziwnie dobry humor :-) Wcześniej łapałam doły bez powodu ... I, co mi pozoostało, mimo dobrego humoru łatwo daję się wyprowadzić z równawagi i zbyt łatwo ię wkurzam - co się oczywiście odbija na Marcinku i Borysku (naszym piesku)...
 
reklama
A ja mam WIDMO porodu, ale na razie dobrze mi jest 2w1 i chcę dotrwać do terminu....A co do bólu....brrrrrrrrrrrrr ale jakoś nie myślę, bo po co się stresować? :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry