reklama

Jak zakonczyć laktacje

Myślę że możesz zrobić to na dwa sposoby. Albo odstawić z dnia na dzień , odciągać tylko jak boli, pić szałwię i czekać. Albo redukować liczbę odciągnięć - nie wstawać w nocy, pić szałwię, zmniejszać stopniowo. Nie wiem, jak duże jest dziecko, bo to też ma znaczenie. W sensie im młodsze, tym laktacja jest mniej ustabilizowana.

Wiem, że jest to trudne i masz prawo do własnej decyzji. Ale myślę że można byłoby spróbować zasięgnąć porady doradcy laktacyjnego, jeśli chcesz karmić. Nie wiem, a jakiego powodu jesteś kpi. Ja byłam miesiąc i podziwiam każda mamę, która daje radę. Nam udało się przejść na pierś. Jeśli chcesz zakończyć, dl twierdzi, że tak trzeba, to wystarczy przestać ściągać. I po kilku dniach będzie po laktacji.

Dasz radę!
Można pic szalwie i da to mleko ?
 
reklama
A szalwie można pic i dać dziecku to mleko?
Szałwia spała pokarm, nie wiem czy jest przeciwwskazaniem do karmienia musiałabyś przeczytac.
Jak będziesz ściągać tylko do uczucia ulgi żeby nie bolały,nie do pustych piersi to pokarm przestanie się produkować. Jest popyt jest podaż. Jak będziesz ciągać do pustych piersi to znak ze trzeba produkować.
 
Ale jak przestac sciagac jak po 6 h w nocy robi się wielka piers I jak kamień
Ściągasz tylko trochę do uczucia ulgi. Nie oprózniasz piersi, tylko tak jakbyś dawała trochę upust mleku.

Co do szałwi nie wiem. Ale odciagnietego mleka ma być trochę. Nie nakarmisz tym dziecka. Jeśli ściągasz, to pokarm się produkuje. I jeśli chcesz przestać, to musisz przestać stymulować piersi do produkcji. I przejść na mm.
 
Szałwia spała pokarm, nie wiem czy jest przeciwwskazaniem do karmienia musiałabyś przeczytac.
Jak będziesz ściągać tylko do uczucia ulgi żeby nie bolały,nie do pustych piersi to pokarm przestanie się produkować. Jest popyt jest podaż. Jak będziesz ciągać do pustych piersi to znak ze trzeba produkować.
To nie jest tak, że po szałwi od razu nie ma pokarmu. Trzeba też dać sobie czas - dzień, dwa, kilka. Ja kończyłam kp po 22 miesiącach i pokarm zanikł w około tydzień. Pierwszy weekend był ciężko, a ja miałam tylko karmienia w nocy i wieczorem. W dzień już nie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry