• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jaki wózek dla lutowego dziecka?

Hej Dziewczyny, ja nie o wózku a o tym przedszkolu ;)) U mnie dramat jest totalny z młodszą. Ciągle chodzi za mną i pyta czy jak się wyśpi to idzie do przedszkola. Nie robi histerii, ale widać, że stres ją zjada. Też mnie to nie nastraja optymistycznie...

A śpiworek na pewno się przyda. Spadający i osuwający się w błoto poślizgowe kocyk to koszmar.
 
Ostatnia edycja:
reklama
wiesz jak bede miala do odbierania corke ze szkoly, wiec albo maly w fotelik i po siostre jedzie samochodem albo w wozek i idziemy spacerem, nie wyobrazam sobie tuptania w grudniu ;-) przy domu na chwile ok, niech lazi ale na spacer taki maluch jeszcze nie pojdzie :-) moja corka zaczela chodzic w wieku 9.5 mies. ale bylo to chodzenia tam gdzie ona chciala a nie ja :-) pozatym wtedy bylo lato, mniej ubrania a teraz bedzie zima i ciezko nawet takiemu bobasowi w kombinezonie i butach zimowych czlapac po sniegu :-)

ja zobacze jek to będzie tej zimy, ale coś czarno widzę żeby młoda w śpiworku chciała wysiedziać jak ona już eraz co chwile chce wychodzić z wozka, ale zobaczymy;-)
 
Hej Dziewczyny, ja nie o wózku a o tym przedszkolu ;)) U mnie dramat jest totalny z młodszą. Ciągle chodzi za mną i pyta czy jak się wyśpi to idzie do przedszkola. Nie robi histerii, ale widać, że stres ją zjada. Też mnie to nie nastraja optymistycznie...

A śpiworek na pewno się przyda. Spadający i osuwający się w błoto poślizgowe kocyk to koszmar.

moja tez przezywala wieczorami w nocy :-( serce mi pekalo ! moze w grupie ktos jej dogryza czy cos ? nic sie nie karzy ? pania ma fajna ?
 
Cortina. No właśnie mi też serce się kraje. Mała nie lubi hałasu, dla niej to może być problem, poza tym przyzwyczajona jest do bardziej "dojrzałych dzieci" bo od urodzenia jest ze starszą o półtoraroku siostrą. podobno bawi się sama. A pani nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia - na spotkaniu adaptacyjnym obrażała się na dzieci, niezbyt delikatnie się z nimi obchodziła, ustawiała swoją koleżankę. Podobno krzyczy na inne dzieci i Misia mówi, że wtedy płacze. Ale jak z panią rozmawiam to nie ma żadnego problemu, dziecko nie płacze, śpi itd. Masakra. Starsza jest w tym samym przedszkolu i ma super panie.
 
W zasadzie musiałabym sprawdzić. Inna kwestia jest taka, że przez tą operację migdałków Miśka mało w tym przedszkolu przebywała (miesiąc ciągiem w domu), teraz znowu chora itd. Jak zacznę coś w przedszkolu mówić to obawiam się, że usłyszę, że dziecko jeszcze nie zdążyło się zaadoptować, bo ciągle go nie ma, a my rodzice wydziwiamy. Sama nie wiem kiedy zacząć działać...
 
reklama
Annaroksana, wózek bardzo fajny, ale niestety jak dla mnie za drogi. Jeśli chodzi o kolor, ja bardzo lubię różowy, i jeśli bym wiedziała, że moim następnym dzieckiem będzie też dziewczynka, to bym na taki kolor się zdecydowała. Tylko nie wiem czy do takich jasnych kolorów muszki nie przylatują?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry