reklama

Jakie imię dla dziecka ?

Moze mysli ze jak nikt tak nie dal na imie to dlatego bo brzydkie....a mi Michalina akurat sie podoba...mezowi za to nie bardzo....a mozna tak ladnie mowic....Michasia;-)
 
reklama
mi się podoba właśnie ze względu na zdrobnienia. Myślałam nad Mileną ale tak trochę twardo mi brzmi to imię i pewnie by wołali milka to już mi się nie podobało
 
U mnie mąż, jak tylko rodzina pytała kilka miesięcy temu, czy mamy imię, z uśmiechem na ustach odp. "Tak, Bożydar". Przyznam, że to skutecznie gasiło wszelkie dociekania ;). Tak serio - serio to czekamy na Wojciecha. W najbliższej rodzinie, imię nie wzbudziło emocji - ani pozytywnych, ani negatywnych;) To dobrze, bo przyznam, że już przez skórę czułam te pytania "Wojtek.... ?! A nie wolelibyście....??"
 
ariska powiem ci, ze mi na poczatku za bardzo michalina sie nie podobala ale zdrobnienia misia czy michasia jak najbardziej powiem ci jedno da ci w dupencje michaska. pamietam jak w autobusie jechalismy i miska usmiechala sie do jednego chlopaka i zapytal sie jak ma na imie a jak sie dowiedzial, ze michalina to zaczal sie smiac i mowi ze jego siostra tez ma tak na imie i straszna lobuziara jest. zreszta od tego czasu troche michasiek przybylo i coraz wiecej osob daje to imie.
teraz tak samo jest z antonina strasznie podobaja mi sie zdrobnienia a 2 babcia mojego tak miala na imie.
 
Bo z imoinami tak naprawdę chodzi o skojarzenia jakie mamy z danym imieniem, dlatego nikt nie powinien oceniać imion jakie wybieraja rodzice, ale niestety często jest odwrotnie.
nam na szczęscie nikt nic nie narzuca, a my narazie myslimy, a pewnie ostatecznie zdecydujemy na porodówce :-) kiedy zobaczymy synusia :-)
 
blondi czyli dalej myślicie....:) My raczej Maćka będzizemy mieli,ale też myśleliśmy nad Bartkiem, Bartoszem... Mikołajem, Aleksandrem....ale jednak Maciej...jakos takie łagodne to imię i dla mnie pozytywne. Póki co znam fajniejszych Maćków, a poza tym koty też nazywają Maciej ze względu na ich łagodność.... Zobaczymy jaki będzie nasz synek:)
 
ribi,
a no myslimy, ja to bez zastanawiania zawsze chciałam Macieja, niestety mój mąż i jego skojarzenia ach.. powoli go urabiam zobaczymy, moze pod wpływem emocji na porodówce przystanie na Maćka hehe, a jak nie to bedzie Bartosz, też mi się podoba, natomiast dzidziuś w brzusiu jeszcze to mamy czas :-D
 
reklama
My z mężem już jakiś czas temu wybraliśmy imię dla córci Liliana i od razu poczułam że żadne inne. Rodzinka mówi że trudne do wymawiania, a to że nie "święte"... Babcia kilka dni temu nawet nas zapytała czy my tak na poważnie z tym imieniem mówiliśmy bo ona nie słyszała by ktoś tak się nazywał heh. Ja to jednak mam w nosie- będzie Lilianka, mała Lili i koniec kropka. No chyba żę sie okaze na porodówce że to chłopczyk- oj to mielibyśmy problem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry