• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

jedzenie w ciąży za dwoje

reklama
Ja miałam to szczęście że mimo ciążowego obrzarstwa przytyłam w całej ciąży tylko 12 kg, a po 3 miesiącach wróciła mi waga z przed porodu ( tylko nie figura - cholerne biodra :( Ale to też najprawdopodobniej sprawa genów bo u mnie wszyscy są chudzi. Z tym się zgadzam nie powinno się jeść za dwóch to stara i nie prawdziwa teoria. Ja jadłam normalnie tylko więcej ważyw i owoców chociaż zdażały mi się napady obrzarstwa.
 
Ja dzisiaj zajadałam się ogórkami małosolnymi, zagryzałam to chipsami i młodą marchewką, popijałam herbatą a na koniec zagryzłam lodami czekoladowymi.... mojemu chłopakowi na sam widok robiło się nie dobrze, jak tak można mieszać smaki :baffled: Mam nadzieje, że mój dzidziuś nie będzie potrzebował przez całą ciążę takich mieszanek :-)
 
ahahahah, :-D

Ja też eksperymentuję, ale to wszystko (te zachciewajki) i ich połączenia są ze sobą powiązane tym, że się chce tak wiele rzeczy w tym samym momencie, dlatego się je łączy :)) Ja to tylko swój żołądek podziwiam, :P


Pozdrawiam,
 
mysle ze jedzenie (nawet jesli wydaje nam sie w nadmiarze) to jak najbardziej zdrowy objaw w ciazy, byleby tylko nie byly to tzw smieci - slodycze, fast food itp. :)


ja przez pierwsze dwa trymestry odzywialam sie szalenie zdrowo a i z przejadaniem nie mialam problemow - jadlam czesto ale malo - jednak teraz cos we mnie wstapilo - jem za pieciu i wprost nie moge przestac jesc tych "smieci" - snia mi sie po nocy - codziennie musze zjesc jakas tortille, kawalek pizzy, zapiekanke albo cos z McDonalda lub KFC bo jak nie zjem to dostaje obledu - wiem, ze to nie zdrowe ale poprostu nie moge sie opanowac - tez tak macie dziewczyny???
 
Dokładnie mam tak samo !!!!!!

Na widok kebaba i pizzy miękną mi nogi :D

Raz tak jęczałam ciągle kebab, kebab, że mąż dla Świętego spokoju pojechał i przywiózł mi o 23:30 :P
 
Dokładnie wszystkiego chce się na raz :-) Staram się jakoś zdrowiej jeść, ale jak tu nie zjeść tych kilku chipsów, kiedy aż ślinka cieknie na samą myśl (wcześniej za nimi nie przepadałam!!) i za każdym razem jak idę obok kuchni to aż ciężko nie złapać czegoś w rękę do przekąszenia, żeby iść dalej :-D To sam początek, a ciekawe co będzie potem... :zawstydzona/y:
 
Ja byłam na ostatniej wizycie u lekaża prowadzącego ciąże. Dowiedziałam się na niej że mam już rozwarcie i najprawdopodobniej w nocy będe miała skórcze i będe rodzić. Wróciłam do domu powiadomiłam rodzine zjadłam chamburgera, zamówiłam pizze i wypiłam 2 litry coli. O 1 w nocy dostałam skórczy i rano pojechałam rodzić - no cóż urodziłam po 24 godzinach od pierwszego skórczu ale zadowolona byłam bo zjadłam coś dobrego zanim urodziłam. Niedawno zjadłam pierwszą margerite i jestem szczęśliwa bo Sara nie ma alergi więc znowu moge się obiadać i czekać na cole
 
Cola ach ta wspaniala cola - przed ciaza jakos obojetnie podchodzilam do kwestii picia coli - jak byla w domu to pilam a jak nie bylo to nie pilam i nawet o niej nie myslalam - natomiast w ciazy dostalam totalnego fiola na punkcie coli - nie ma dnia zebym o niej nie myslala - a tego co ja stworzyl to bym po rekach calowala - normalnie cudotworca - niestety staram sie nie ulegac za nad to pokusie i ograniczyc spozywanie coli do minimum - cierpie bardzo ale jakos daje rade :zawstydzona/y: jednak jak zaczne rodzic to zrobie tak jak dib2 - zanim pojade do szpitala to opije sie cola za wszystkie czasy :tak:
 
reklama
haha... to ja widzę, że z biegiem czasu wcale te zachcianki nie ustępują, a wręcz przeciwnie... no to będzie ciekawie :-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry