• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Jedzenie

Dokładnie ;)
Tylko piszę że trzeba mieć to na uwadze. Ja w ciąży stołuje się głównie w domu a jeśli na mieście to też tylko i wyłącznie biorę rzeczy na gorąco które widać jak były przygotowywane.
Nie mówię że trzeba tak robić, ale skoro dostałam taką informację od kogoś pracującego w knajpie to się nią dzielę, moją perspektywe to osobiście zmieniło.


To chyba w dużej ilości restauracji się zdarza. Choćby u mnie w mieście taka "hitowa" restauracja, a oszczędzają i zbierają resztki smalcu i mieszając rozdają ponownie gościom innym jako przystawka. Jak dowiedziałam się o tym od pracowników przestałam go jeść.
 
reklama
Myślę, że nie warto popadać w paranoję. To nie jest tak jak z alergią na orzeszki ziemne i dlatego na opakowaniach niektórych produktów jest napis, że może zawierać śladowe ilości orzeszków ziemnych, bo uczulony może mieć wstrząs anafilaktyczny po dotknięciu na przykład słonych paluszków. Bez przesady, idąc tym tropem najlepiej jeść tylko to, co same wyhodujemy od zera - i to bez nawozów.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry