reklama

Kącik małego smakosza

witam serdecznie :)
weszlam na to forum po raz pierwszy, ale nie zaluje, akurat w tym przypadku idealny temat sobie znalazlam.
Pierwszego syna (kwiecien 2006) karmilam miesiac, po miesiacu i wielu nieprzespanych nocach (placz ze glodny) przestalam, mleko zniklo a ja mialam butelke i szczesliwe ZDROWE dziecko :)
z drugim postanowilam nie karmic od razu i cala ciaze o tym mowilam wszystkim i przygotowywalam, no i mam, zdrowa corke (pazdziernik 2010) karmiona butelka, aktualnie juz bez kolek (przeszly), i w ogole nie karmiona, rodzilam w Warszawie na Inflanckiej, gdzie polecaja karmienie piersia, ale nikt ale to nikt mi tego nie narzucal, powiedzialam z gory ze nie chce dostalam Bromergon i po paru dniach nie mialam sladu po mleku, mimo ze karmie mm to mam dwoje super dzieci wychowanych (jedno juz "dorosle") na Nan'ie ! :) i wcale nie uwazam ze jestem zla matka !
 
reklama
witam serdecznie :)
weszlam na to forum po raz pierwszy, ale nie zaluje, akurat w tym przypadku idealny temat sobie znalazlam.
Pierwszego syna (kwiecien 2006) karmilam miesiac, po miesiacu i wielu nieprzespanych nocach (placz ze glodny) przestalam, mleko zniklo a ja mialam butelke i szczesliwe ZDROWE dziecko :)
z drugim postanowilam nie karmic od razu i cala ciaze o tym mowilam wszystkim i przygotowywalam, no i mam, zdrowa corke (pazdziernik 2010) karmiona butelka, aktualnie juz bez kolek (przeszly), i w ogole nie karmiona, rodzilam w Warszawie na Inflanckiej, gdzie polecaja karmienie piersia, ale nikt ale to nikt mi tego nie narzucal, powiedzialam z gory ze nie chce dostalam Bromergon i po paru dniach nie mialam sladu po mleku, mimo ze karmie mm to mam dwoje super dzieci wychowanych (jedno juz "dorosle") na Nan'ie ! :) i wcale nie uwazam ze jestem zla matka !

ja z inflanckiej mam inne wspomnienia
 
beatko, witam witam!!!:D:D:D

a ja chyba wiem o co kaman z naszymi pawiami... do pierwszego pawia Michalina dostawała 90 lub 120ml ale robione z trzech miarek a odkąd zaczęliśmy robić z czterech zaczęła haftować... jutro idę do ginki więc jeśli nie wyrobię na czas karmienia cycem to dostanie butlę ale z 3miarek i zobaczymy... trzymajcie kciuki;)))
 
Hejka;)
ja też się ciesze, że został założony ten wątek;))))
6 października przyszedł na świat nasz synek i po wielu ciężkich chwilach przy piersi (bo się uparłam...) przeszliśmy szczęśliwie na butelkę;)
mam pytanko: czy macie dziewczynki wypracowane z dzieciaczkami stałe pory karmienia, a jeśli ak to w jakich godzinach? i czy wszystkie maluchy już przesypiają nocki?
moje dziecie je 7 razy dziennie po 90-120 ml w miarę o stałych porach (tj. około 6 lub 7/10.30/13.30/16.30/19.30 po kapieli i o 24) ale niestety w nicy budzi sie jak zaczarowany o 3 lub 4 i nijak nie mozna go oszukać wodą/smoczkiem jest wielki ryk i już ;(( i je wtedy 100 ml
 
Hejka;)
ja też się ciesze, że został założony ten wątek;))))
6 października przyszedł na świat nasz synek i po wielu ciężkich chwilach przy piersi (bo się uparłam...) przeszliśmy szczęśliwie na butelkę;)
mam pytanko: czy macie dziewczynki wypracowane z dzieciaczkami stałe pory karmienia, a jeśli ak to w jakich godzinach? i czy wszystkie maluchy już przesypiają nocki?
moje dziecie je 7 razy dziennie po 90-120 ml w miarę o stałych porach (tj. około 6 lub 7/10.30/13.30/16.30/19.30 po kapieli i o 24) ale niestety w nicy budzi sie jak zaczarowany o 3 lub 4 i nijak nie mozna go oszukać wodą/smoczkiem jest wielki ryk i już ;(( i je wtedy 100 ml

moja ma dokładnie tak samo tylko ze ona nie płacze ale macha raczkami i nozkami i steka i dopiero przestaje jak ma mleczko. PRzespała chyba jak narazie 2 razy a ja obudziłam sie rano zdzwiona
 
Witaj Ida:-)

Wiktor je co trzy godziny i nijak nie da sie go przeciągnąć. A czy prześpi noc jest zależne od tego o której ostatnią flachę dostanie wieczorem. Dziś np dostał o 20.30 i gdyby teraz obudził się na kolejną (23.30) a jak narazie śpi to przespałby noc do 7-8 rano. A jak się nie obudzi zaraz to będę miała pobudkę koło 4.00 a później już o 7-8 je. Specjalnie mi to nie przeszkadza bo wypija mleczko i śpi spowrotem a ja przy okazji Laurze cukier mierzę. Także raz Wiktor noc przesypia a raz nie- różnie bywa. Ale nie krzyczy po nocach tylko zjada i śpi. I to jest najważniejsze:-)
 
Beata - witaj u nas :) Ja w pełni rozumiem Twoją decyzję :) Sama wiem, ile miałam zachodu z tą moją cukrzyca ciążową, a co dopiero powiedzieć o opiece nad dzieckiem i to przecież jest gorsza odmiana cukrzycy niz ta ciążowa. No i Twoje podejście mi się podoba :) A z tym papierem to moze potrzebuja zabezpieczenia, zeby im potem jakaś kobieta nie zarzuciła że jej nie nauczyli karmić czy coś, albo jej laktacje wyhamowali tabletkami i jej dziecko na tym ucierpiało. Cholera ich wie. Różne teraz się czasem zdarzają śmieszne sytuacje, więc może po prostu chcieli się zabezpieczyć.

Ida - jak Ty robisz to mleko? Bo ja się na początku też nie mogłam połąpać bo tam jest napisane 90-120 ml i 3-4 miarki. A to chodzi o to że jak robisz 90ml to robisz z 3 miarek, a jak 120 ml to z 4 miarek. Generalnie jest zasada ze 1 miarka na 30ml. A to ze 90-120ml to chodzi o to ze w tym wieku takie ilosci dziecko powinno pić.

Mattkapolka - miło było przeczytać Twojego posta, dodaje otuchy,bo na mnie niestety troche odbiła się ta nagonka na karmienie piersia i miałam poczucie winy, mimo że chcialam karmic piersia ale nie dało rady.

Idek - mój maluch je około 8:00, 11:00, 14:00, 17:00, 20:00 (po kąpieli) i potem jeszcze koło 24:00 Normalnie je 120-130ml, a o północy obecnie zjada juz tylko jakies 70ml a reszte zostawia. Na poczatku tez jadl jeszcze kolo 3-4 rano,ale powoli ten czas sie przesuwal, potem budzil sie o 5, potem o 6 aż doszlo do 7-8. Takze powoli pewnie i u Ciebie zacznie przesypiac.

Beata - u mnie tez czasem ten posilek o północy mały ma ochote przespać i potem by sie obudził w środku nocy,ale ja cwaniak się zrobiłam i jak on się nie budzi to mu delikatnie 'pomagam', np zmieniając mu pampka ;) No i nakarmie go i potem lulam do rana.

A u mnie nadal problem z zaparciami. JAk to u Was dziewczyny było? Czy od poczatku kupki były w normalnych odstepach czasu? Czy miałyście długie przerwy na początku i dopiero po czasie się unormowało? Bo nie wiem już co z tym robić, myślałam że się jakoś unormuje powoli,a tu kupy od niedzieli nie ma... Od wprowadzenia tego mleka to co 4 dni robi i to praktycznie zawsze po czopku glicerynowym,a przeciez nie moge mu za kazdym razem tak 'pomagać'. Teraz sie zaparłam ze mu nie dam i zobacze kiedy zrobi,a tu juz piątek i od niedzieli nie ma kupy i chyba go to zaczyna męczyć już,bo cos sie pręży i stęka i marudzi po jedzeniu:/ No i sama juz nie wiem co robic, czy dac ten czopek czy nie,bo szkoda mi go jak widze ze sie meczy. No i co z tym mlekiem zrobic... On je Nutramigen, Za bardzo wyboru nie ma jeśli chodzi o te mleczka dla alergikow. Po Bebilonie Pepti tym bardziej sie zdarzaja zaparcia z tego co słyszałam.
 
Ostatnia edycja:
ja robię 120 ml i daje 4 miarki
ewentualnie zje albo prawie wszystko albo właśnie 90
nice-girl
moje dziecię młodsze od Twojego tylko o tydzień i regularnie budzi się o 3 i ewentualnie można go przeciągnąć do 3.30 także nic nie wskazuje na to żeby szybko przesypiał nocki;(
w dzień bez balkonowania tez ciężko idzie usypianie;(
 
reklama
Nice-girl u nas z kupkami od początku nie było problemu, ponieważ ja od początku jechałam na enfamilu. Tylko po wyjściu ze szpitala miał zaparcia ale to dosłownie parę dni. Teraz robi regularnie codziennie rano:-) Jednak jeszcze jakieś dwa trzy tyg temu kupę miałam praktycznie co trzy godziny w pampku.

No i było tak jak pisałam wczoraj. Wiktor przespał flachę o 24.00 ale obudził się dopiero o 5.00 rano a poźniej o 8.00. Także przerwę w jedzeniu miał niemałą bo 8,5 godz. Ale ja się cieszę bo w dzień cieżko mu wytrzymać te trzy godzinki, ale się zaparłam i wcześniej nie ma mowy żeby dostał. On i tak dobrze wygląda,hihih.Wczoraj wlazłam na wagę sama a poźniej z małym i różnica była 6200!!:szok: Niby dzidziuś powinien podwoić swoją wagę urodzeniową w 5-tym miesiącu życia a Wiktor już ją prawie osiągnał, brakuje mu tylko 200g:szok:Rośnie mi jakiś słonik:-DChoć porównywałam do wagi Laury w tym samym wieku ( ona się urodziła 200g szczuplejsza i aż 6 cm krótsza) i oboje lecą podobnie. A teraz Laura jest wysoka i szczupła więc myslę że Wiktor też wylata.

Widze że Wasze dzieciaczki jedzą mniej niż mój żarłok. On wypija 150 ml do dna:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry