reklama

Kącik małego smakosza

Witam sie tego koszmarnego dla nas ranka,(a dlaczego koszmarny, to napsize na glownym).

Wlasnie wrocilismy z wizyty u lekarza. Maly super, wszystko gra, dobrze sie rozwija, krostkami mam sie nie martwic, bo to wysypka pokarmowa, najprawdopodobniej po soku pomaranczowym. Za to ja dostalam antybiotyk na te moja nieszczesna piers...ale antybiotyk nie ma wplywu na laktacje, tylko MAly moze miec teraz 'luzniejsze kupki'.Zwazyc Go, nie zwazyli, mam przyjsc na wazenie za tydzien.

nice-girl - moze to dzis jednorazowy przypadek tylko? A mzoe musi jesc mniejsze porcje? Np najpier 50tke, potem wyjmij butelke, odbekaj, odczekaj i dalej daj?
 
reklama
u nas tez dzisiaj byl pawik:) ewidentnie z obzarstwa...
dziewczyny karmiace piersia-jak kontrolujecie ilosc zjadanej porcji? Kiedy wiecie , ze juz dosc? Bo moja cagnie i ciagnie..az zasnie, ale ze snu potrzebuje coraz mniej, to jak nie spi-to chce jesc:) jak nie dam-to ryk, jak dam bez ograniczen-to tak jak dzisiaj-pawik(dopiero drugi raz),nie wiem jak kontrolowac jej to jedzenie. Z butelka latwiej.

edit: dopiero teraz zauwazylam,ze zadalam pytanie w niekoniecznie odpowiednim watku:)) to dlatego, ze mialam kilka otwartych:)
prosze moderatorki o przeniesienie do "karmienia piersia" albo na glowny.
 
Ostatnia edycja:
te co karmia mm ile na raz zjadaja wasze dzieci? moja w sobote konczy juz 3 miesiace (niedowiary jak to zeciało) i bedzie miała juz smoczek z 3 dziurkami i gesniejsza o łyzke mieszanka. Zaczynam sie bac ze bedzie gorzej z kupkami. No ale trzeba uczyc jelita gesciejszych potraw. a za misiac zaczynamy bawic sie w gotowanie zupek i kaszek. Juz nie moge sie doczekac.
 
dawidowe mój wczoraj skończył 2 miesiące i wystarcza mu 120 ml maksymalnie. Wytrzymuje po tym 3-4h w dzień i 6-7 w nocy, tak więc chyba to wystarczająca dawka dla niego. Chociaż zdaję sobie sprawę że może to się zmienić bo jego zapotrzebowanie będzie wzrastać.
Ja już też nie mogę się doczekać kiedy będę mogła wprowadzić w jego dietę coś innego niż mleczko.
A co ile Twoja córcia pije?
 
Justyna dzisiaj po porannym cycu na mnie zwymiotowała. Nie wiem czy tak się najadła (na ogół po cycu jest jeszcze butla... Może przyszedł mi pokarm wreszcie?) czy ją jakoś źle chwyciłam do odbicia. Dwa razy z rzędu tak mocno ulała, że zahatowała mnie, siebie i pościel. Pierwszy raz tak ostro pojechała... Ciekawe czemu. Przy butelce potem jadła spokojnie. A przy kolejnym cycu tak się krztusiła że co chwila kaszlała, raz się zachłysnęła że oddechu złapać nie mogła i oczy jej prawie z orbit wyszły, a przy tym samym karmieniu kaszlnęła aż jej mleko nosem wyszło. Zaczynam się bać podawać pierś.
 
mój je 150 co jakieś 3,5h. w nocy nie je nawet 9-10 h. ale generalnie różnie bywa. natomiast mi zupełnie nie tęskno za tym jak będzie jadł coś więcej. nie lubię gotować, a u nas w ogóle będzie problem z wprowadzaniem nowych produktów, bo alergik.
 
reklama
dobranocka - moj Pawel tez ma takie dni,ze ciagle ulewa i wtedy mam podobne obawy. Moze sprobuj nie dopajac butla po kazdym karmieniu, tylko podawac cyca naprzemiennie. Niestety wtedy jestes uziemiona na np. 3 godziny z przerwami, ale Pawlowi rzadko sie wtedy ulewa, bo je dlugo i malymi porcjami. Wieczorem po cycu (max godzinka), jak dajemy jeszcze butle, to albo mu sie ulewa, albo ma niekonczaca sie czkawke.Ale ja wiezorem juz nie mam sily tyle godzin z nim siedziec i karmic. Poza tym wieczorem tego mleka w piersiach juz mam tyle, co kot naplakal.

A jesli wymiotuje/ulewa sie jej tylko po cycu, to moze po prostu sama za duzo wciaga?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry