Ja na początku też gotowałam, ale nie 5 min tylko normalnie w czajniku elektrycznym. Ale mamy taką syfiastą wodę w kranach, że w czajniku ciągle się osad pojawia i po przegotowaniu ta woda mineralna wyglądała gorzej niż przed, więc olałam to i stwierdziłam, że czystsza będzie z butelki niż po tym czajniku. Jakbym miała gotować to bym musiała oddzielny czajnik kupić. No i do tego to strasznie duzo roboty gotowac,potem studzić - masakra. U mnie butelka wody schodzi gdzieś w półtorej doby. Myślę że wywalanie wody po 1 dobie to chyba trochę przesada, jeśli nikt inny z butelki nie 'korzysta' i nie jest przechowywana z bardzo wysokiej temperaturze. Mineralna się tak szybko nie psuje. Raczej trzeba uważać jak się przechowuje wodę oligoceńską, bo ona się szybko psuje, ale mineralna to raczej może trochę postać. A znam też dziewczyny które robią maluchom mleko z normalnej kranówy (bez filtrów) przegotowanej i dzieciom nic nie jest. No ja to raczej na razie zostanę przy mineralnej,bo my w kranie mamy syfiastą wodę.