reklama

Kącik małego smakosza

reklama
Jogurcik daję taki jaki akurat kupię. Kompletnie nie zwracam uwagi na firmę, jeżeli już to na smak. Naturalne raczej nie podchodzą Wojtkowi, bo są kwaśne. Zreszą jogurty jadł raptem może 5 razy. Wolę serki.
Parówki to dla mnie podobny syf jak większość kupnych wędlin, więc podobnie jak wędliny sporadycznie daję je dzieciom. Nie powiem jednak by były to zastraszające ilości. Młody dotychczas dostał ich tyle co jogurcików albo i mniej :tak: Frytki też raz spróbował, choć uważam, że kupować takiemu maluchowi paczki frytek jest co najmniej nienormalne.
U nas póki co Wojtek jada głównie kaszki, serki, jajka, warzywa, owoce, no i wiadomo- obiadki i mleko (tylko w nocy). Chlebek jest jako dodatek, gdy my jemy śniadanie (w postaci kanapeczek albo suchy do rączki).
 
Nat,a co dałaś "na pierwszy ogień"?:).My właśnie dziś do doktorka się wybieramy,zobaczymy,co powie;).no i oczywiście trzymam kciuki,zeby było ok:)))

A co do jogurtów,to u nas tez zawsze naturalny,ja preferuję te typu greckiego lub bałkańskiego ze względu na ich gęstą konsystencję- ale nie podaję razczej samego,tylko na podwieczorek z owocami
 
rzutka ja od ok 3miesięcy daje Isi zwykły jogurt naturalny :tak: nigdy nie kupowłam tych "gotowych" z bobovity itp. zaczeliśmy od nauralnego i tak zostało ;-) dodaje do niego świeże owoce, czasem robie też z ugotowanym jajkiem pomidorkiem i ogórkiem.

nat mam nadzieje że wszystko pójdzie u Was gładko z tym glutenem :tak:
 
Natolin trzymam kciuki za powodzenie z glutenem.

A ja jogurtu naturalnego nie daję,bo...my za nim nie przepadamy. Daję bakusie,do których dodaję banany,bo Franek jakoś za innymi owocami nie przepada. Dlatego"wspomagam się" deserkami słoiczkowymi.
 
Jeśli o jogurtach - ja daję naturalny, najczęściej zotta, bo to mój uluibiony. No ale na razie to takie próbowanie tylko, nie wiem czy łacznie zjadła już 150ml czy jeszcze nie ;-)
Gotowych z bobovity nie kupię nigdy. Co to za jogurt, co na półce, a nie w lodówce może sobie stać do woli?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry