reklama

Kącik małego smakosza

Mała_mi Oliwka próbowała frytkę z mc donald, co do parówek ja jestem ich przeciwniczką więc pewnie nie będę jej dawać. Nie kupuję w ogóle, męża czasami najdzie ale szybko mu przechodzi.
 
reklama
Moja Nadia w niedziele pierwszy raz sprobowala frytke ,ale tak to jej nie daje.Co do parowek wczoraj w sklepie szukalam cos dla malych dzieci i nic tu w Fr nie znalazlam(albo nie wiem gdzie szukac):/ poszlam na stoisko BIO i byly tam jakies male paroweczki,ale nic nie pisalo czy dzieci moga czy nie,wiec nie wzielam.poczekam jeszcze moze cos znajde...
 
ja lubię, bo w ogóle lubię takie śmieciowe jedzenie ;) ale dziecku bym nie dała...

ja to osobiście lubię frankfurterki :-).

Mój Łukasz też spróbował kiedyś frytkę tylko że z KFC ale to to bardziej wyglądało tak że trzymał sobie ją w rączce i coś tam mlaskał ją w buzi ale skończyło się na tym że ją wywalił.
No a ta znajoma daje mu po prostu taką całą paczuszkę frytek. Myślę że dziecko jeszcze ma czas i zdąży się nimi najeść w przyszłości:-).
 
Mój Łukasz też spróbował kiedyś frytkę tylko że z KFC ale to to bardziej wyglądało tak że trzymał sobie ją w rączce i coś tam mlaskał ją w buzi ale skończyło się na tym że ją wywalił. No a ta znajoma daje mu po prostu taką całą paczuszkę frytek. Myślę że dziecko jeszcze ma czas i zdąży się nimi najeść w przyszłości:-).

Oliwce posmakowała, ale tak jak pisałam spróbowała nie zamierzam jej dawać tego, i nie wyobrażam sobie żeby miała jeść takie jedzenie w najbliższej przyszłości :-) W ciąży namiętnie odwiedzałam mc donald, a teraz po ciąży chyba raz byłam. Jakoś na razie mnie tam nie ciągnie :-) choć lubię nie powiem że nie:-D
 
parówek sama nie lubie więc tym bardziej dziecku nie podam ;-) a odnośnie frytek i tego typu jedzenia to ja nie lubie za to mój małż uwielbia :-p i oczywiście mimo moich sprzeciwów kiedyś Isie swoimi frytkami czestował ale zuch dziewczynka spróbowała skrzywiła sie i wypluła wszystko :-p
 
Mała_mi zgodze sie z jednym o czym mówiła koleżanka, mianowicie ż eim więcej smaków dziecko w okresie niwmoelęcym i w oklicy pierwszego roku zycia pozna i im bardziej będzie miało zrównicowana dietę tym mniejszy problem z jedzeniem w przyszłosci aczkowliek nie uważam aby frytki było czymś co warto dziecku podawać żeby uczylo sie tego smaku bo i po co? Franek sam sie ostatnio poczestował w Ikei ale zjadł jedną którą sam w łapke złapał i więcej nie chciał.

Co do parówek to jest sprawa innego typu, dzieci po prosotu parówki lubią, ich smak większości dzieci odpowiada i jak nadchodzi moment że maluch nie chce nic jeść i mama spróbuje dać parówke i mu akurat podejdzie to potem już tak leci. parówki dzieciom pasuja pd wzgledem smakowym i większość rodziców wychodzi z ałożenia że jak ma nie jeść nic to nieche je tę nieszczęsną parówkę. ja sama mam 2 koleżanki które zapierały sie i zarzekały że parówek nie dadzą a teraz co chwila na tealerzach ich dzieci aprówki a jak im przypominam co mówiły to mi odpwoaidają "tak tak wiem ale jak sie okazuje ze dziecko nic nie chce jeść to to co akurat chce jest największym błogosławieństwem co by to nie było". Więc hmm ja nie mówie definitywnie NIE, jesli bede msuiałą to zaczne pewnei od tych Gerbera są wśród słoiczków dla dzieci od roku podajże. Trzeba zwrócić uwage tylko na jedną rzecz - poza składem parówki oczywiście - kształt parówki jest idealny do zamknięcia dróg oddechowych gdyby dziecko sie zakrztusiło, trzeba każde kółeczko kroić minimum na pół a najlepoiej na 4 części żeby było bezpiecznie, bo bardzo dużo ciężki zadławień jest parówkami właśnie.

Z dwoja złego frytki czy parówki ja bym wzieła parówki mimo wszytsko.
 
reklama
Ja mam niemiłe doświadczenie z parówką(ale grubą),jak Jakub był maleńki. Byliśmy bardzo dumni,że synek zjadł 2 duże parówki(miał wtedy niewiele ponad rok). Koniec końców mąz wylądował z nim w szpitalu(ja akurat byłam w pracy),bo miał taka straszną biegunkę,że lało się z niego. Oczywiście pani doktor "zbeształa" męża za taką ilość parówki:zawstydzona/y:.
Dlatego teraz jesteśmy mądrzejsi i... dajemy parówki kawałek(cienkiej) ,ale bardzo rzadko.

Co do frytek,to może kiedyś się skuszę i dam Frankowi jedną do pociumkania:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry