E-lona
Fanka BB :)
Moja matka uważa, że ja wielką krzywdę dziecku robię, że słodyczy nie dawałam. I jakimi tekstami do oczywiście Daniela, że biedne z niego dziecko, złą matkę ma. Teraz dostaje, ale raczej te dzieciowe typu kinder czekolada, ale nie często. A ona to by każdy rodzaj czegoś słodkiego dała. Ojciec też nie lepszy, bo tik taki dawał, landrynki, no bo przecież dziecko chce. Przynajmniej on takimi idiotycznymi tekstami nie rzucał. Dlatego m.in. opiekunce płaciłam, żeby syn z dziadkami nie siedział. A teksty typu wy jedliście i nic wam nie jestteż były.
