reklama

Kącik małego smakosza

ja trochę czytałam na forum eksperckim to było, że po 10 miesiącu i że nie trzeba już ekspozycji, ale żeby też nie jakoś drastycznie wprowadzać tylko stopniowo

zgodzę się, my wpowadzamy stopniowo, troszkę bułki, kawałeczek skórki chlebka, albo jeden biszkopt dziennie. A po 10mcu mam zamiar wprowadzić już kaszkę mannę i inne .

my chodzimy na kontrolę co 6 tyg - tak zaleciła nam lekarka.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja zaczęłam dawać gluten już pod koniec 6mca żadnej wysypki nie było więc mały już czasem je kasze mannę,jakiś biszkopt,skórki chlebka nawet ostatnio pączusia zajadał i nic mu nie było.mnie się wydaję że to zależy od dziecka..
 
Wiecie co?Tak między nami mówiąc,to mi w sumie aż tak się nie śpieszy do tego glutenu,bo wiem,co będzie- wszyscy nagle będą chcieli ją ciastem,bułami, biszkopcikami i innymi ciastkami "futrować",a ona i tak nieźle wygląda...tylko co do obiadków,to chętnie dałabym już np. makaronik czy jakąś inną kaszę,a nie wiecznie ten ryż i jaglana;-)...
 
HAPPYBETTI innych to można jeszcze pozostawić w nieświadomości i mówić, że nie je jeszcze takich rzeczy ;-), ale u mnie to mąż taki mądry na pewno będzie...:baffled:
a tak przy okazji, bo mówisz, że ona tak dobrze wygląda - na którym jest centylu z wagą i wzrostem?
 
W okolicach 50-go.Nie jest jakas strasznie gruba,no,ale do chudzinek tez nie należy.Miesiąc temu miała 8840,mysle,że teraz będzie ponad 9000.Co do trzymania innych w nieświadomości,to u nas identycznie- ba- mój M. to pierwszy by do niej z ciastkami leciał,pamietam ,jaki był zawiedziony,że dziecko czekolady jeść nie może...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry