margerrita
Fanka BB :)
wlasnie makuc masz racje, rekompensata, bo kiedys to byl towar luksusowy, najgorsze, ze teraz te slodkosci maja tyle chemii, napewno bede sprawdzac co maly je, jak beda tluszcze utrwadzane to bede dziekowala darczyncy, ze misiek tego nie jje i juz, jak juz chca dawac cos slodkiego to musi to byc dobre.
wiecie, ze ja nie lubi slodyczy, jak ktos mi dawal cukierka to byla dla mnie trauma, potrafilam plakac na widok czekolady, a wiadomo trudne czasy to wszyscy jakies slodycze dla dziecka w prezencie kombinowali i koncyzlo sie na tym, nei wstydz sie, przeciez to dobre i na sile mi wpychali, a jak juz nie bylo zmiluj to trzymalam w buzi i jak "ciocia" nie widziala chlust buzi wypluwalam,
ze slodyczy uwielbiam tylko ptasie mleczko i bounty
no i lubie ciasta, ale bez kremu 
wiecie, ze ja nie lubi slodyczy, jak ktos mi dawal cukierka to byla dla mnie trauma, potrafilam plakac na widok czekolady, a wiadomo trudne czasy to wszyscy jakies slodycze dla dziecka w prezencie kombinowali i koncyzlo sie na tym, nei wstydz sie, przeciez to dobre i na sile mi wpychali, a jak juz nie bylo zmiluj to trzymalam w buzi i jak "ciocia" nie widziala chlust buzi wypluwalam,
ze slodyczy uwielbiam tylko ptasie mleczko i bounty
ale ja to oczywiście rozumiem i szanuję

.Naprawdę,to,co jest teraz na półkach to chłam i mydło w porównaniu z tamtymi czekoladami,Ptasim Mleczkiem ,pralinkami czy nadziewanymi batonikami.A "krówki" jakie wtedy były super,chałwa prawdziwa,nie to sypkie coś,co jest w sklepach...mogłabym tak wymieniać i wymieniać
.I nie jest to tylko moja opinia,wiele osób pamiętających ówczesnego "Wedla" czy "Goplanę" uważa,że nie ma porównania.Potem,oczywiście,przyszedł kryzys i "chude" lata 80-te,kartki na czekoladę (inne słodycze były bez,ale też rzadziej pojawiały sie w sklepach).W tamtych wyrobach po prostu było mniej chemii,tych wszystkich emulgatorów i stabilizatorów,dlatego były takie dobre.no,ale to taka mała dygresja ;-)