stripMYmind
Fanka BB :)
Przepis nie jakis tam rewolucyjny, ale smaczny i prosty, tyle, że wcześniej ze 2 godizny trzeba zacząć robić.
Wołowinka jakiś kawałek czystego mięska dobrego, kroimy w cienkie! nie duże plastry na patelnię, smażymy na oleju ryżowym, nie jest taki "tłusty" jak tradycyjny. Do tego odrobina drobno startej na tarce pietruszki i marchewki, (marchewki dwie średnie i jedna mała pietrucha)i posiekanej połowy małej cebuli, z przypraw: wegeta natur(bez chemii), majeranek, liść laurowy i ziele anngielskie, odrobina soli i słodkiej papryki. Podlewamy wodą jak się odoribnę wydusi,nie smażymy, ale dusimy i to długo ciągle podlewając. JAk wołowinka zmięknie, zgęszczamy śmietanką i mąka(pełnoziarnistą, dla małego injej w sumie nie używam ze względu na kupy) (moim zdaniem skromnym śmietana nie jest nei zdrowa) . do tego kluseczki gotujemy, ale np z lubelli świderki z pełnego ziarna, nie białe i polewamy sosikiem, ew drobno wkrajamy mięsko mięcitkie, a dla nas dużych
można dodać bulionetkę pieczeniową knorr;p 
Wołowinka jakiś kawałek czystego mięska dobrego, kroimy w cienkie! nie duże plastry na patelnię, smażymy na oleju ryżowym, nie jest taki "tłusty" jak tradycyjny. Do tego odrobina drobno startej na tarce pietruszki i marchewki, (marchewki dwie średnie i jedna mała pietrucha)i posiekanej połowy małej cebuli, z przypraw: wegeta natur(bez chemii), majeranek, liść laurowy i ziele anngielskie, odrobina soli i słodkiej papryki. Podlewamy wodą jak się odoribnę wydusi,nie smażymy, ale dusimy i to długo ciągle podlewając. JAk wołowinka zmięknie, zgęszczamy śmietanką i mąka(pełnoziarnistą, dla małego injej w sumie nie używam ze względu na kupy) (moim zdaniem skromnym śmietana nie jest nei zdrowa) . do tego kluseczki gotujemy, ale np z lubelli świderki z pełnego ziarna, nie białe i polewamy sosikiem, ew drobno wkrajamy mięsko mięcitkie, a dla nas dużych

.Nie mówiąc już o tym,że w ogóle zupy bardzo lubię,uważam,że to właśnie one są poezją kuchni- te smaki,które można z nich "wyczarować",te setki możliwości...Zupy rządzą;-)
.To nic dziwnego,ze gotować ich nie masz potrzeby.
.Kotlet to kotlet,gulasz to gulasz...eee,jedank zupa rulez