• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

Przepis nie jakis tam rewolucyjny, ale smaczny i prosty, tyle, że wcześniej ze 2 godizny trzeba zacząć robić.
Wołowinka jakiś kawałek czystego mięska dobrego, kroimy w cienkie! nie duże plastry na patelnię, smażymy na oleju ryżowym, nie jest taki "tłusty" jak tradycyjny. Do tego odrobina drobno startej na tarce pietruszki i marchewki, (marchewki dwie średnie i jedna mała pietrucha)i posiekanej połowy małej cebuli, z przypraw: wegeta natur(bez chemii), majeranek, liść laurowy i ziele anngielskie, odrobina soli i słodkiej papryki. Podlewamy wodą jak się odoribnę wydusi,nie smażymy, ale dusimy i to długo ciągle podlewając. JAk wołowinka zmięknie, zgęszczamy śmietanką i mąka(pełnoziarnistą, dla małego injej w sumie nie używam ze względu na kupy) (moim zdaniem skromnym śmietana nie jest nei zdrowa) . do tego kluseczki gotujemy, ale np z lubelli świderki z pełnego ziarna, nie białe i polewamy sosikiem, ew drobno wkrajamy mięsko mięcitkie, a dla nas dużych:P można dodać bulionetkę pieczeniową knorr;p :D
 
reklama
A robię Hani właśnie na jutro zupę z kukurydzy w puszce. Eksperyment, bo nigdy nie robiłam. Zobaczymy czy coś z tego w ogóle wyjdzie i czy Królowa raczy spożyć, bo dziś apetytem nie grzeszyła...
 
Makuc, trochę eksperymentuję, opierając się na przepisach z neta. Gotuję normalnie wywar na skrzydełkach (które zaraz pójdę wyjąć) z warzywkami i odrobiną przyprawy (nawet nie pamiętam, jaką mam). Podsmażyłam cebulę i kukurydzę z puszki. Zaraz wrzucę tę cebulę i kukurydzę do wywaru i niech się pogotuje:) Na koniec zmiksuję to i zobaczę, czy zjadliwe.
A co do zup z kukurydzą właśnie, to polecam corn chowder. Fajna sprawa, ale bardziej czasochłonna niż to, co opisałam wyżej, ale smaczna:) Muszę wkrótce zrobić. Aha, jest z mlekiem, więc wiele maluszków raczej nie będzie mogło jej spróbować.
 
wiecie co - ja zupy tylko od teściowej/ mojej mamy biorę ;-) jakoś niby w ich robieniu nie ma żadnej filozofii ale strasznie nie lubię się w nich "babrać" :eek:
 
Taak???Hm...a dla mnie właśnie zupa jest najprostszym do zrobienia daniem- wrzucasz wszystko i się gotuje "samo" :-p.Nie mówiąc już o tym,że w ogóle zupy bardzo lubię,uważam,że to właśnie one są poezją kuchni- te smaki,które można z nich "wyczarować",te setki możliwości...Zupy rządzą;-):-D
 
reklama
A...to inna bajka,jak nie przepadasz:tak:.To nic dziwnego,ze gotować ich nie masz potrzeby.
Ale dla mnie zupy są właśnnie możliwością "wyżycia się" w kuchni,"drugie dania" są takie nuuudne...mało przy nich poszalejesz...:cool2:.Kotlet to kotlet,gulasz to gulasz...eee,jedank zupa rulez:-D;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry