Alicja z Krainy Czarów
od teraz serca mam dwa..
zrobiłam po węgiersku bo mój małż wyznaje maksyme że obiad bez mięsa to nie obiad ;-) Iś dostała w trzech opcjach do wyboru - najpierw sam - niet, wypluła wszystko. Z cukrem - zlizała cukier, resztę ciepnęła na podłogę. Z gulaszem - tego ruszyła, podziamała i nakarmiła kaloryfer 


uśmiałam się z twojego opisu jedzenia placków, chociaż tobie pewnie do śmiechu nie było
;-)