reklama

Karmienie maluszkow

agast - raczej nie.. bo stan niejedzenia zaczął się nam już dobre 3-4 tyg temu. Wcześniej jadła ładnie a potem coraz to gorzej aż teraz nie chce w ogóle, fakt, że w tym czasie przeszła przeziębienie i to pewnie też miało na nią wpływ, a teraz czasem mocno swędzą ją dziąsełka bo trze po nich czym się tylko da - z wyjątkiem gryzaków wodnych bo tych nie preferuje:) Wydaje mi się, że tu się złożyła choroba, ząbkowanie i ogólny kaprys niejedzenia.... Gardełko nie jest przyczyną bo jest już zdrowa, przebadana przez lekarza. A lekarz póki co powiedział, że mam próbowac i tyle bo ona powinna już coś jeść.. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać jak ona zaciska wargi a nawet wciąga do środa dolną wargę na widok łyżeczki i ani myśli buźkę otworzyć.. A jak sama włoży sobie jakieś jedzonko typu marchewka, chrupek do buźki to jak poczuje smak, ze to jedzenie to wypluwa z obrzydzeniem niemalże..! A wcześniej wcinała, że hoho i czasem aż był protest jak się jedzonko skończyło..
Cóż zrobię jej przerwę w próbach karmienia i za kilka dni zobaczymy na nowo.
Dobrze, że mleczko wcina bez problemowo :)
 
reklama
lencja- mam nadzieję że Kornelka zacznie niedługo jeść, mój zupek nie chce (owoce i kaszkę zjada) i się denerwuję:((( co dożółtka to ciekawe jak mam podać skoro Łukasz zupek nie je. Jak wy podajecie ta gotowaną marchewkę? nie boicie się, ze dziecko odgryzie kawał i się zakrztusi??? Mocno ma być miękka czy twardawa??
 
Ostatnia edycja:
Nasz chlebek tak trochę chrupki też chyba żeby mu trzymać to wtedy jak najbardziej:-D
Chyba nie chce mu się rąk trzymać:-D

Dzisiaj serwuję delikatny rosołek z cielęciną;-)
 
reklama
Mój Łukasz tez, jak tylko coś z mężem jemy to oka z nas nie spuszcza aż mi głupio jeść przy nim, staram się jeść śniadanie i obiad razem z jego posiłkami ale nie zawsze mi wychodzi:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry