Monika77 7 czerwiec
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Styczeń 2007
- Postów
- 983
Dzięki Kachasek 
U nas nie było tak źle z tym spaniem w łóżeczku - Karolina spała od wiezornej kąpieli do pierwszego nocnego karmienia w łóżeczku i nie protestowała wcale. Ja właściwie dla własnej wygody brałam ją wtedy do łóżka. Ale to samo było z Adą i dopiero pół roku temu na stałe wyemigrowała z naszego łóżka
, a miała wtedy 3,5 roku. To była moja wychowawcza porażka. Teraz dzięki Wam w porę się opamiętałam :-).
Kachasku, ja mam laktator Tufi Gaja elektryczny - jak dla mnie całkiem ok. Co prawda piersi bolą po ściąganiu okropnie przez jakieś pół godzinki, ale ściąga w miarę dobrze i szybko, jak tylko odpowiednio się zassie. Ten opis to tak na wszelki wypadek, jakby i się madela nie sprawdziła - czego oczywiście i nie życzę ;-)

U nas nie było tak źle z tym spaniem w łóżeczku - Karolina spała od wiezornej kąpieli do pierwszego nocnego karmienia w łóżeczku i nie protestowała wcale. Ja właściwie dla własnej wygody brałam ją wtedy do łóżka. Ale to samo było z Adą i dopiero pół roku temu na stałe wyemigrowała z naszego łóżka
, a miała wtedy 3,5 roku. To była moja wychowawcza porażka. Teraz dzięki Wam w porę się opamiętałam :-).Kachasku, ja mam laktator Tufi Gaja elektryczny - jak dla mnie całkiem ok. Co prawda piersi bolą po ściąganiu okropnie przez jakieś pół godzinki, ale ściąga w miarę dobrze i szybko, jak tylko odpowiednio się zassie. Ten opis to tak na wszelki wypadek, jakby i się madela nie sprawdziła - czego oczywiście i nie życzę ;-)
ręcznym żeby tyle ściągnąć potrzebowałam ok godziny. nie chciałam dużo ściągać, bo pokarmu za dużo nie ma, a nie wiem, czy maluszek się nie obudzi i nie będzie głodny. Mam nadzieję, że za jakiś czas wystarczy dla niego i dla laktatora;-)
:-(
bardzo chciałam karmić piersią, ale coś nam nie bardzo to wychodzi. Michał kończy dzisiaj 6 tyg a problemy mamy jak w pierwszym tygodniu:sick: