kachasek
matka-wariatka :)
- Dołączył(a)
- 19 Styczeń 2007
- Postów
- 4 379
użyłam przed chwilą, ale i tak boli (no, może troszkę mniej) i wydaje mi się, że Misiek łyka więcej powietrza. W każdym bądź razie karmienie dokończyłam bez kapturków.a macie jakiś sposób na ból po karmieniu? w czasie karmienia jeszcze jakoś jest ok, a po bolą mnie piersi, jakby mnie ktoś skopał:sick:

no i zastanawiam się, czy nie wybrać się do lekarza albo do położnej środowiskowej

w nocy po karmieniu przed północą pobudka po 4tej i po powrocie do łóżeczka ok 5tej Misiu spał do 9tej

Teraz kiedy odespałam już ostatnie miesiące ciąży będę tak działała dalej ;-), żeby nie przygnieść szkrabka w łóżku, albo nie prxykryć jej po czubek głowy kołdrą (co mi się kiedyś zdzarzyło)