reklama

Karmienie piersia...

Siara jest taka zoltawa, czasami lepka.. Na pewno bardziej gesta niz mleko... A ja normalnie moglabym dziecko zaczac karmic... W sumie troche sie obawiam, bo przeciez mleko zaczyna sie produkowac po porodzie... no i co jesli mi hormony szaleja i stanie sie cos z dzieckiem?
 
reklama
to az tak duzo tego jest? Znalazlam w necie, ze mleko moze pojawic sie na wskutek silnych przezyc. Moze faktycznie to ma zwiazek z siostrzenica K.
Hmmm, a moze zadzwon na ten numer co masz w ksiazce ciazy i zapytaj?
 
Dziewczyny, czy macie juz takie jazdy z piersiami, ze Wam bardzo twardnieja i musicie masowac? Nie wiem czy to przez malenka siostrzenice K., czy moze jakies problemy, ale doslownie zalewa mnie! Nawet nie siara, normalne mleko.. Ide niedlugo do poloznej i sie wypytam...

ja mam czasem takie wrażenie, że moje piersi stwardniały i w wtedy nie mogę ich upchać w nawet za dużym staniku, po czym na drugi dzień przechodzi. Mleka na razie nie mam, dopiero kilka dni temu pojawiła się u mnie siara, ale nie dużo. jak na razie nie jest, to upierdliwe.
hmmm a nad tymi twardniejącymi cycuchami nie myślałam. nie mam pojęcia co to może być.
 
Ja mam za to inny problem,siare mam juz od miesiaca,najpierw był to przezroczysty płyn potem coraz gestszy i zołty,no i wkłatki poszły w ruch ale to nic,od czasu do czasu mam potworne bole lewej piersi,tak w samym srodku,jakby mi ktos igły wbijał i z niej znacznie mniej leci siary i nie jest zołta,ta piers tez jest troche wieksza ale tak zawsze było.Mowiłam ostatnio o tym ginkowi,wymacał mnie (potwornie potem bolał) i stwierdził ze nic na to nie poradzimy i widac ze beda problemy.Teraz pytanie do doswiadczonych mam,czy na tym etapie moge miec jakies zastoje? co zrobic jak tak boli?moze masowac?czy wolno?
 
powiem tak...wg mojej książkowej wiedzy... ulgę przed karmieniem przynosi ciepły okład np termoforem albo nagrzaną pieluszką... a po karmieniu...okład z zimnego np zimne liście kapusty albo takie zimne żelowe "poduszeczki"(typu co niektórzy na oczy zakładają) ...więc może warto się zapytać ginka czy możesz stosowac takie ciepłe albo zimne okłady? te ciepłe powodują udrożnienie gruczołów i lepszy przepływ mleka... ale nie wiem jak to wszytsko się ma do czasu bycia w ciąży i jeszcze niekarmienia... zaraz otworzę inną książkę :-) może coś znajdę to napiszę:-)
 
wyczytałam...

ciepłe kompresy (lub strumień ciepłej wody skierowany na piersi podczas brania prysznica) wpołączeniu z masażem powinny odblokować przewody w ciągu kilku dni, a metodę tę można stosować także podczas karmienia piersią. Niektórzy specjaliści uważają że nie należy nosić biustonoszy z fiszbinami, wówczas jednak musisz zadbać, by stanik odpowiednio podtrzymywał piersi.
 
reklama
No jest sobie, od czasu do czasu leci go wiecej, czasami mniej (szczegolnie gdy zobacze male dziecko lub gdy slysze placz- szok).
Musze nosic specjalne wkladki laktacyjne, bo nie znasz dnia ani godziny...;-)


Dieta eliminacyjna – brzmi groźnie? Jak się jednak za chwilę przekonasz, rezygnacja z produktów zakazanych podczas karmienia wcale nie jest trudna. Nadal na twoim talerzu będą gościć owoce, warzywa, nabiał, mięso, produkty zbożowe, jajka, ryby, czyli prawie wszystko! Bo tak naprawdę nie wolno jeść jedynie tych produktów, które nie są zbyt zdrowe nie tylko dla mam karmiących, ale dla wszystkich. Oto ich lista.

Alkohol
Przenika do twojego mleka. W dużych ilościach może powodować u maluszka objawy głodu alkoholowego, senność, wymioty, pocenie się, a nawet zaburzenia wzrostu. Lepiej więc w ogóle go nie pić. Nie wierz, że piwo wspomaga laktację. Jeśli rzeczywiście tak się czasem dzieje, to nie z powodu jakichś wyjątkowych właściwości piwa, tylko dlatego, że pijąc je w miłym towarzystwie, rozluźniasz się, a wówczas szybciej dochodzi do wypływu mleka. To samo jednak osiągniesz, np. słuchając muzyki. Nie wiadomo, jaka minimalna dawka alkoholu może już okazać się niebezpieczna dla dziecka. Po co narażać jego zdrowie?

Kofeina
Jest w kawie, herbacie, pepsi, coli. Działa pobudzająco, wypłukuje z organizmu witaminy z grupy B, witaminę C, wapń, potas, cynk oraz podnosi ciśnienie krwi. Twoje dziecko może otrzymać z mlekiem do 10 procent kofeiny, którą spożyłaś! To spora dawka jak na takie maleństwo, przecież jego waga to około pięciu procent twojej! Jeśli nie możesz żyć bez kawy, jedna dziennie (najlepiej z mlekiem) musi ci wystarczyć. Podobnie jest z herbatą. Możesz ją pić, ale niezbyt mocną. I nie w czasie posiłku, który jest dobrym źródłem żelaza, bo pogarsza ona jego wchłanianie (podobnie jak wapnia). W czasie karmienia piersią i tak jesteś narażona na niedobory tych składników. Kawę i herbatę zastępuj wodą mineralną, sokami, owocowymi herbatkami.

Izomery trans
Co to takiego? Najgorszy rodzaj tłuszczów. Powstają one w wyniku utwardzania olejów roślinnych. Są więc w wielu margarynach (głównie twardych, polecanych przez producentów do pieczenia), ciastkach i pieczywie cukierniczym, chipsach, paluszkach, fast foodach. Co powodują? U ciebie tycie i zwiększenie ryzyka miażdżycy. Natomiast u dziecka ich nadmiar źle wpływa na mózg. Niestety, przenikają one do twojego pokarmu
Słodycze
To nie jest tak, że nie możesz się nigdy skusić na ciastko lub czekoladkę. Słodycze nie muszą być twoim wrogiem numer jeden, pod warunkiem że zjadasz je w małych ilościach, raz lub dwa razy w tygodniu. Gdy sięgasz po nie kilka razy dziennie, nie masz potem ochoty na coś wartościowszego, np. warzywa, kanapki z pieczonym mięsem. Efekt? Ani ty, ani twoje dziecko nie dostaniecie odpowiedniej porcji wszystkich witamin i minerałów.

Konserwanty
Wędliny, kiełbasy, pasztety z puszki, cola – jest w nich naprawdę cała masa chemii. Czytaj zatem dokładnie skład produktów, które kupujesz. Sprawdzaj, czy w środku nie ma konserwantów, barwników i innych sztucznych dodatków. Szczególnie unikaj produktów zawierających benzoesan sodu, kwas fosforanowy, glutaminian sodu. Pogarszają one wchłanianie wapnia, żelaza. Poza tym mogą spowodować u twojego dziecka alergię.

Słodziki
Jeżeli nie musisz używać słodzików, nie rób tego. Nie wykazano co prawda ich szkodliwego wpływu na maluszka, jeśli zjada je karmiąca mama, jednak nie ma w nich też nic dobrego. Lepiej z nich zrezygnuj. Są w wielu produktach light. Karmienie piersią to nie czas na odchudzanie z pomocą takiego jedzenia!


Czyli trzymac kciuki, zeby nasze dzieci nie byly uczulone!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry