reklama

Karmienie piersią

a ja dzis na noc , po kąpieli podałam pierwszy raz kaszkę do picia - mleczno-ryżową z bananami, firmy nestle w kartoniku(tylko przelac do butli i podgrzac) .... mmmmm jakie to smaczne. Mielismy trochę problemu ze smoczkiem , bo mam tylko 1-ki i 2-ki z TT i musial sie namachac ,zeby lecialo (bo to gęste)... no ale udało się. Mam nadzieje ,ze dzięki temu pospi chocby o godzinke dłuzej. Marze o tym i zrobię wszystko ,zeby mu w tym pomóc :-) . Ciekawa jestem jak on po tej kaszce bedzie spal.

No to trzymam mocno kciuki za Wasz dlugi i nieprzerwany sen :-)
 
reklama
Ja też- niech przynajmniej niektóre z nas sie wyśpią:)

dokładnie:)
u nas dzisiaj przez szczepienie pobudki co godzinę/ półtorej były. Ehhh... ledwo co na oczy widzę. Za to mała właśnie zasnęła z cyckiem w buzi. Pewnie jak go zabiorę to nie minie pięć minut i lament będzie;)

co do podawania innych dań to u nas na razie w ruch deserki poszły. Jabłko, śliwka i jabłko+banan. śliwka jest mniaam natomiast reszta kłuje w buzię. Ciekawe jak to dalej z tym rozszerzaniem diety nam pójdzie..
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie do dziewczyn ktore przeszły z piersi na butle. Może jakieś dobre sposoby na nauczenia dziecia picia mm? Wera owszem mleko z butli jak najbardziej tylko żeby to było mleko z piersi a mm wypluwa i nie chce pić:-(
 
dokładnie:)
u nas dzisiaj przez szczepienie pobudki co godzinę/ półtorej były. Ehhh... ledwo co na oczy widzę. Za to mała właśnie zasnęła z cyckiem w buzi. Pewnie jak go zabiorę to nie minie pięć minut i lament będzie;)

co do podawania innych dań to u nas na razie w ruch deserki poszły. Jabłko, śliwka i jabłko+banan. śliwka jest mniaam natomiast reszta kłuje w buzię. Ciekawe jak to dalej z tym rozszerzaniem diety nam pójdzie..

Wspolczujemy nocki. U nas po szczepieniu, o dziwo, bylo calkiem niezle. Pawel padl po 21wszej, potem wsunal butle o 2giej, 5tej i pospal jeszcze do 8.50. Bylam w szoku.
 
Pisałyście o powrocie biustu do pierwotnego rozmiaru a ja mam pytanie czy po zakończeniu karmienia piersią obie się wyrównają? Mały niestety upodobał sobie bardziej jedną pierś więc produkuje ona więcej mleka i jest większa :wściekła/y: wkurza mnie to bardzo bo nawet nie mogę założyć obcisłej bluzki czy dekoltu bo jest to bardzo widoczne.
 
A u nas już tydzień ze słoiczkami. Zaliczone jabłuszka z brzoskwinią, z morelą, gruszki, marcheweczki, zupka warzywna... wszystko Olek wciąga jak odkurzacz, nawet za łyżeczkę łapie: dawaj mama szybciej! Czasami jak się przeje, to aż trochę ulewa. Takie jedzonko jest 1 raz na dobę (teraz już w ilości 1/2 słoiczka, a raz wciął nawet cały), a poza tym dalej na okrągło cycuś.
 
Dzisiaj zaliczyliśmy kaszkę ryżową z jabłuszkiem i winogronami. Alicji jeszcze nic aż tak nie smakowało jak to. Sama sobie łyżeczkę do buźki wkładała, jak za wolno podawałam to był krzyk a jak porcja lądowała w paszczy zwierza to miała taki zaciesz, że szok:))) cieszę się, że tak ładnie wszelkie dania przyjmuje, bo może dzięki temu mniej "uwiązana" będę bo poza nimi to tak jak u EFY nic tylko cyc i cyc. I to na dodatek "na żywo" od mamuśki bo butelka jest beee i choćby była głodna jak wilk to jej nie tknie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry