reklama

Karmienie

reklama
ja pytalam pediatry czy zaczac od marchewki czy jablka, to powiedziala,ze najlepiej jezeli juz chcemy to od zupki jarzynowej...polecila sloiczkowe,ale samemu z ziemniaka,marchewki z odrobina oleju mozna zrobic, w poradnikach tez pisza o jarzynowej + przecier z owocu pozniej...
 
a wiecie z czego ta jarzynowa się składa?! Z ziemniaka, marchewki kalafiora i groszku! Mi lekarka mówiła żeby jednoskładnikowe dania wprowadzać najpierw.
 
To co mówi jolek to prawda. Lepiej wprowadzać po jednej rzeczy i sprawdzać reakcję,bo jak dziecko wysypie np. po zupce ze słoiczka,to nie będziemy wiedzieli,który składnik je uczulił.
Ja mam zamiar podawać na samym poczatku pojedynczo: ziemniak, marchewkę, groszek, brokuł, jabłuszko i potem mieszanki gotowane samemu,zupki z dodatkiem chudego mięska czy z żółtkiem (ale to jakoś chyba od 6 miesiąca-musze sprawdzić,bo już nie pamiętam). Gabi gotowalam i miksowałam blenderem. Aha i dodawałam odrobinę masełka a nie oleju:no: A jak była za rzadka,to zageszczałam kleikiem kukurydzianym albo ryżowym. Po 4 miesiącu można tez próbować dawać kaszki po troszeczku.
 
no tez tak myslalam o pojedynczych skladnikach, nawet zakupilam kilka sloiczkow na próbę,a tu mądra pani doktor polecila od razu jarzynową...napisałam z olejem,bo zawsze dodawano wlasnie maslo,ale olej tloczony na zimno dobrze działa na korę mózgową itp...
 
Tez sie zgodze ze jednoskladnikowe mi zas pediatra polecila najpierw soczek. Ja zaczelam od marchewki pozniej jablko a pozniej jablko z marchewka a teraz je juz wszystko deserki jak i obiadki wcina super;) Kaszke tez lubi:)
 
A warzywka surowe czy gotowane? Chociaż pytanie powinno brzmieć "marchewka surowa czy gotowana" bo ziemniak to racze ciężko surowy :) Pytam bo ja Pauli pierwsze skrobane łyżeczką jabłko to oczywiście surowe. Ale w ilości jednej łyżeczki dosłownie i więcej było zabawy i zdziwienia niż jedzenia :) Z Matim jeszcze czekam na urozmaicenie
 
reklama
ja tak was czytam i myslę że mi mo ze mam 2 ziecko to z tym karmieniem jestem niecoi zacofana :-p
narazie u nas cyc , tylko cyc...
od jutra zamierzam podawać troszkę kaszki
tzn 1 dziennie butle z mlekiem + łyzeczka kaszki i stopniowo zwiekszać ilość kaszki (tak samo robiłam z Vi )
do tego daję troszkę chlebka do pociumkania i dzisiaj dałam ziemniaczka ale samego tak bez żadnego masełka czy coś...
nie będe jeszcze wprowadzac marchewki czy obiadków bo uważam ze to az za szybko :-)
z Vi robiłam tak samo teraz się kieruję tym samym własnie co z 1 dzieckiem..
najpierw kaszka i ziemniaczek a później obiadki i deserki .. na wszystko jest czas
mysle że obiadek pierwszy dam tak jak dawałam Vi na początku 5 miesiąca

marzena
jesli chodzi o warzywa - marchew najpierw najlepiej gotowaną bo jest miekka i jak maleństwo nie umie jeszcze dobrze przełykać czegos gestrzego niż mleko to surowa marchewką szybko się zadławi albo nie będzie umiec połknąć ;-)

a chrupki to myslę że powoli można już bo one się i tak rozpuszczają w ustach :tak:

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry