• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Karmienie

o tak Pamka, słuszna waga ;-)
aga zobaczysz że Antoś ładnie przybierze do środy :tak: jeszcze niedawno ja też karmiłam dużo częściej a teraz podobnie jak u Pamki wychodzi 6-7 razy na dobę

moje cycki przepełniają się tylko w nocy, między karmieniem po kąpieli a tym koło 5 więc muszę spać z wkładkami
 
reklama
Tylko wtedy nosisz wkładki? Ja całą dobę i na dodatek muszę je zmieniać w ciągu dnia jeszcze.
a no ja tylko w nocy bo u nas widocznie w ciągu dnia produkcja jest równa zapotrzebowaniu :-D jedynie w nocy ze względu na tak długą przerwę zbiorniki się przelewają ;-)
a skoro u ciebie tyyyleee pokarmu to czemu maleństwo miałoby się nie najadać! może taka jego uroda że jest drobny i pomału przybiera :tak:
 
a no ja tylko w nocy bo u nas widocznie w ciągu dnia produkcja jest równa zapotrzebowaniu :-D jedynie w nocy ze względu na tak długą przerwę zbiorniki się przelewają ;-)
a skoro u ciebie tyyyleee pokarmu to czemu maleństwo miałoby się nie najadać! może taka jego uroda że jest drobny i pomału przybiera :tak:
Przyznam, ze trochę zazdroszczę, bo ja gdzie jadę/idę to oprócz pampersów w torbie mam wkładki :D
Moze i małego uroda, ze bedzie długi, a chuderlak :)
 
Dziewczyny potrzebuję opinii: Gosia ma czasem "wieczór przy cycu". Tzn cyckoli od wczesnego wieczora do nocy. Usypia drzemie a przy odkladaniu płacze.
Normalnie pomaga kąpiel półtorej cyckoli już ostatecznie przed spaniem. Ale teraz nie kapiemy w wanience bo plaster więc tylko mokre waciki ...
wymiekam. Dziś cycolila od ok 18.30 do ok 22.30. Właśnie z krótkimi przerwami. Chcieliśmy pojechać do galerii handl na chwilke i Gosia chyba to zrozumiała bo protest. Brzuszek bolał pierdy sranie itp. Co P wziął ją to za chwilę kwekanie i płacz na jedzenie. I takie kompulsywne dosysanie się jakby nie jadła tydzień. Sprawdzałam czy coś leci jeszcze nawet.
Teraz leży na środku łóżka bo w końcu karmilam na leżąco aż usnelam. G też.
Qrcze a innego wieczoru potrafi po 21 lulac.
Ktoś mnie tu wycyckal dziś;-)

Czuję Waszych dzieci zdarzają się takie wieczory?
Dodam, że dziś w ogóle jadła często w ciągu dnia.
 
Dziewczyny potrzebuję opinii: Gosia ma czasem "wieczór przy cycu". Tzn cyckoli od wczesnego wieczora do nocy. Usypia drzemie a przy odkladaniu płacze.
Normalnie pomaga kąpiel półtorej cyckoli już ostatecznie przed spaniem. Ale teraz nie kapiemy w wanience bo plaster więc tylko mokre waciki ...
wymiekam. Dziś cycolila od ok 18.30 do ok 22.30. Właśnie z krótkimi przerwami. Chcieliśmy pojechać do galerii handl na chwilke i Gosia chyba to zrozumiała bo protest. Brzuszek bolał pierdy sranie itp. Co P wziął ją to za chwilę kwekanie i płacz na jedzenie. I takie kompulsywne dosysanie się jakby nie jadła tydzień. Sprawdzałam czy coś leci jeszcze nawet.
Teraz leży na środku łóżka bo w końcu karmilam na leżąco aż usnelam. G też.
Qrcze a innego wieczoru potrafi po 21 lulac.
Ktoś mnie tu wycyckal dziś;-)

Czuję Waszych dzieci zdarzają się takie wieczory?
Dodam, że dziś w ogóle jadła często w ciągu dnia.

moja tez ma różnie- są dni, ze je co 3 godziny i śpi i nawet się martwie czy ona wogóle sie najada. a wczoraj to z kolei od 15-tej jadła co godzinę- tak jak piszesz- chwile przy cycu, odkładanie, 10 min drzemki i znowu. po kąpieli pocycała i usnęła na 5 godzin! myślę, zę chciała Cię mieć przy sobie albo bolał brzuszek i chciała sobie "pomóc" małymi porcjami mleka. moze taki dzień. jak wiadomo- bywa różnie
 
Ja już karmię dużo rzadziej. W nocy raz potem rano lub jak młody ma lepsze spanie to przebudzi się ok 5 na papu. W nocy jedzenie trwa max 10min ze zmianą pampka 15 i jestem spowrotem (jak to się pisze?) w łóżku w ciągu dnia je co 3 czasem 3,5h chyba że chce mu się pić to częściej... Na dobę mi wychodzi około 6 karmień:tak: no i biust rzadko miewam przepełniony. Mam dużo pokarmu no i młody ładnie tyje (7300!!!)
U nas podobnie. Tylko nie mogę powiedzieć, że biust mam przepełniony. Czasami chciałabym ściągnąć coś, by wyjść na dłużej, ale nie ma opcji, dlatego mm dostaje wtedy.
Od początku spisywałam sobie godziny karmienia,bo w pierwszych dniach karmiłam co godzina przez 24h:szok:, trwało to ze 2 tygodnie. I tak już mi zostało, że nadal sobie zapisuję godzinę karmienia.
W pierwszych dniach było kilkanaście, nawet 20...
A teraz 6-7 razy na dobę. Do tego herbatka godzinę po karmieniu.
Nie mamy jeszcze unormowanej doby,jakbym chciała, bo wieczorem je różnie 20-21.30, czasami jeszcze budzi się o 23...
Ale już coraz lepiej, na szczęście tfu tfu minęły jak na razie kilkugodzinne darcia, że nie panowałam juz nad niczym, gdy nakarmiłam na noc, wydawało się, że już cisza spokój, a ona budziła się za chwilę. Już bywa, że odkładam bez żadnego lulania, spokojnie zasypia.
Ciężko było zgrać, by i Kuba i Nadia byli wykąpani w miarę o jednej porze, bo np. Kuba się kąpał, Nadia się obudziła, darła, a Kuba wołał, że już chce wyjść. Potem ja ją karmiłam, a on siedział albo w szlafroku albo goły i nie chciał ubrać się w piżamę.
Z każdym dniem godzenie podstawowych czynności nam lepiej wychodzi:-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry