Witam kochane. Ja to mam takie pytanie do Was. Bo widzicie, jestem prawie 4 miesiące po porodzie. Po 7 tygodniach od porodu przestałam karmić dzidziusia, ponieważ miałam zabieg w szpitalu (łyżeczkowanie) z racji krwiaka, który mi się zrobił w macicy. Potem antybiotyki itd. 13 i 26 maja miałam "pięciominutowe" krwawienie.. Od 11 dni zażywam tabletki antykoncepcyjne REGULON, które przepisał mi lekarz. Mój problem polega na tym, że mam pewne wątpliwości co do tego czy czasami nie zaszłam w ciąże.. Jeszcze zanim zaczęłam brać tabletki, doszło do stosunku z moim facetem. Jednak stosunek nie był pełny.. Jest w ogóle możliwe, że jestem w ciąży? Bo kurde miewam zgage (tylko w ciąży miałam), mam ochote na słodkie, chudne, nie mam apetytu, cierpię na bezsenność.. Wiecie, ja to cały czas mówię, że to od tych tabletek.. Ale jednak boję się że może to być ciąża.. I nie wiem, iść do lekarza? Wydaje mi się, że lekarz zanim dał mi tablety, powinien mnie zbadać.. A jemu się po prostu chyba nie chciało.. Wypisał recepte i papa. I teraz nie wiem co robić.. Czytałam, że test może różne cuda pokazać jak bierze się tablety.. Ze mną to tam mały pikuś, ale jak jestem w ciąży, to boję się o skutki uboczne po tabletach.. Ah, już sama się pogubiłam.. Może coś któraś wie na ten temat?