Pomocy!!
Nie wiem co jest grane,Milka od dwoch miesiecy chodzi za dwie raczki,od miesiaca gdzies za raczke,poprostu uwielbia.Raczkuje do mnie,bierze za raczke,wstaje(badz na odwrot),i ciagnie by chodzic z nia po mieszkaniu.Tak bylo do przedwczoraj,tzn 8 lutego.Mila sie zapomniala i przeszla sama chyba poltorej metra,nie upadla,tylko siadl jak sie zorientowala.Zaraz po tym przeszla jeszcze raz tak samo sama(sie poplakalam ze szczescia,a Mila zanosila ze smiechu,chyba nigdy az tak dlugo i szczerze sie nie smiala;-) ),za trzecim razem upadla,ale nawet nie plakala,pozbierala sie i na raczki.Od tego czasu wogole ne chce chodzic,ani za raczke,ani za dwie raczki,no wogole.Tylko by na rekach byla noszona jak sie chce przemiescic.Pomocy!!