Oj oj diety... przez diety bardzo ladnie utylam

Wlasciwie gdybym nie poleciala na niektore mialabym znacznie mniej kg.
Co z tego ze sie szybko chudnie, jak po diecie przybywalo mi czasem wiecej (choc nie obzeralam sie przeciez, tylko staralam sie uwazac na to co jem, mimo wszystko juz nie bylo rygoru i to mnie gubilo). Soutch Beach byla fajna i szybko schudlam, ale musialam ja przerwac, bo kiedys bym zemdlala idac do pracy. Za malo cukru.... wiec nie polecam.
Zaczelam chudnac dopiero jak zaczelam lepiej sie odzywiac (napisalam sobie swoja diete) - tzn. 5 posilkow dziennie w miare regularnych i zdrowych, malo slodyczy i rzeczy z maki pszennej (chleb, bułki, makaron), takze mniej ryżu, wiecej warzyw i owocow, uwazalam na kalorie, pilam wiecej napojów itd. itp. Ciezko mi bylo bo to wiecej bylo posilkow niz dotychczas jadlam. Odzwyczajona bylam od sniadan i regularnosci. Wiadomo ze przez to tez tylam wczesniej, bo sobie organizm magazynowal. Ale samo takie odzywianie pomoglo mi schudnac (mimo ze nie wiedzialam ze mam niedoczynnosc tarczycy do tego). Malo jednak bo po 2 miesiacach zaszlam w ciaze :-) No i w sumie teraz nadrabiam kg.
Ale sie pocieszam ze po ciazy, stosujac sie do tych zasad, i z w miare wyleczona tarczyca, pojdzie szybciej ^_^ Nie jest to bardzo rygorystyczne, a pomaga :-)