Mnie tam kleszcze lubią i jak bym miała każdego badać to bym splajtowała, a podobno badanie jest mało miarodajne bo to, że kleszcz był zainfekowany, nie znaczy, że Ciebie zaraził. Dla odmiany gdzieś w internecie czytałam, że te badania z krwi też nie są do końca miarodajne. Nie pamiętam czemu, Skoro był mikroskopijny nie panikuj. Objawy boreliozy zwykle wychodzą do ok miesiąca czasu, mogą do pół roku, mogą po 10, 15, 20 latach, ale to rzadko. Rumień podobno pojawia się w ok 20 % zakażeń. Trzeba obserwować czy nie masz objawów grypopodobnych. Bóle głowy, kości, stawów od razu zgłaszaj.
Rozumiem stres bo 5 dni temu mojego 7 msc syna ugryzł kleszcz. Chyba z kosmosu spadł bo nie mam pomysłu skąd się wziął, zwłaszcza że syn o 9 nie miał, a o 12 miał. Cały czas spał w domu w dostawce. Chyba zwierzęta przyniosły, albo kleszcze są dalej posunięte technologicznie i wynalazły teleport.
Tak, czy siak opowiem Ci jakie Cię minęły atrakcje. Pani doktor spojrzała przez lupkę, wyjęła, wywaliła. Kazała obserwować.

Nie potwierdziła, ani nie zaprzeczyła czy to był kleszcz. To było wielkości kropki. Nie wiem czy miało milimetr. Czas dojazdu w obie strony 40 min, czas czekania 30 min, cały zabieg włacznie z rozmowa z niezadowolona pania doktor 20 sec. Powiedziala tylko, ze jesli sie pojawi rumien mam sie zglosic z synem do swojej przychodni. Pytalam kolezanek i u nich zabiegi wykonywane na nich i dzieciach wygladało tak samo.