reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kłopociki i radości listopadowych Mam

No super ze lepiej :)
a u nas....chyba ospa, bo panuje w okolicy (dowiemy sie popoludniu ajk bedzie nasza dr). Narazie ma temp ok 38 i kilka pojednynczych czerwonych krostek na tulowiu i pupci. Jak Kuba wytrzyma to swedzenie nie mam pojecia, ja przechodzilam jak mialam 17-cie lat...masakra!
 
reklama
Megusku no to nieciekawie.Ale pociesze Cię,że im młodsze dziecko tym lżej to przechodzi to może nię będzie tak żle.Ja miałam 14 lat i ospe...Mój 11 - letni brat przechodził ja o niebo lżej...
 
ospa...brrr....boję się tych chorob. sama nie wiem czy przechodziłam. mama nie żyje, ojciec był wtedy w rozjazdach i niewiele co wie, w ks. nic nie ma....
zdrowka dla Kubolka...uściski...
Ewa Twoim dzieciakom tez zdrowka.....a Tobie cierpliwosci
 
no i wysypalo go ze hej! a mowia ze dzieci przechodza lagodniej...bzdury. Jeszcze na glowce we wlosach sie w jednego drapie uparcie ;-) 9 dni min odosobnienia, smarowidla, syropki. A lekarka wczoraj jakas nie ten...mowi ze to nie ospa ze jakas wysypka a potem dopiero jak mowimy ze epidemia i ze bylismy w tym czasie w przychodni to....gdybysmy nic nie mowili odprawila by nas ze zdziwiamy :angry:

Myslalam ze zobacze zdjecia z koszyczkami listopadowiczow ...ja kupilam Kubkowi taki maly, jajka czekoladowe, baranka ...no coz koszyczek bedzie na za rok. Ja juz poswiecilam o 10-tej :-)
Smacznego sniadanka jutro! :-)
 
No i masz babo placek - akurat na święta :no: Mam tylko na dzieję, że swędzenie nie będzie zbyt dokuczliwe... A pogoda ma być tak parszywa, że i tak pewnie nosa na dwór nie wystawilibyście (marne pocieszenie ale zawsze coś :sorry:).

U nas swędziawka opanowana ale moje dziecko po zyrtecu zachowuje się jak naćpane :confused2: Senne, marudne, dziwnie się zachowuje... Zmieniłam dawkowanie na raz dziennie a nie dwa.

Jak tam pupencja Oliwki? Bodzinko - co z twoją nóżką?
 
Było lepiej ale oczywiscie rano stwierdziłam,że trzeba posprzątać i zle na niej stanełam.No i boli znów...
Całuski dla Kubka, biedaczek.
U nas słoneczko świeci, M mówi,że nawet ciepło jest:tak:
 
U mnie też na święta nie ciekawie:-( Madzxia od rana dziwna była no i zmierzyłam temperaturkę 37,5:eek: Nie wiem co jej jest bo więcej nic się nie dzieje:no: Mam nadzieję że to tylko zębiska, bo wygląda na to że piątki ruszyły. Koszyczek Madzia i Adrianek na słodko mieli naszykowany, no ale tylko Aduś z tatą polecieli do kościółka. Madziucha śpi:tak:
Buziaki dla Kubusia, a tych lekarzy niektórych należałoby pod ścianę i
AR15firing.gif

Nineczko a jak dawkujesz zyrtec? Bo Madzia też na tym jedzie i mam jej podawac 5 krpopli 2x dziennie. U nas na stałe katar występuje. Podejrzane jest centralne. Od kiedy jest na zyrtecu to już nie wycieka:tak:
 
Pupencja się goi, także jest lepiej :tak:
Megusku, współczuję :-(.Utul i ucałuj Kubeczka :tak:. Ja jestem przekonana, że dzieci lżej przechodzą, ja miałam 14 lat, mój brat 16 jak mieliśmy ospę, 3 dni ponad 40 stopni gorączki, wszystko w krostach, nie było miejsca bez krosty, nawet na podniebieniu, języku, dziąsłach...I w innych dziwnych miejscach też ;-). No, ale swędzenie u małego dziecka na pewno nie jest fajne :no:. Jeszcze raz buziaczki dla Kuby :-)
 
kurde, przykro mi że na Świeta tak centralnie Kubusia dopadło....no nie mogło to choróbsko jeszcze chwilę poczekać...?:crazy: no ale zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka....
Sikoreczko jak tylko ta temperaura jest, to może rzeczywiście ząbki.....trzymajcie się dzielnie.
my też na Zyrtecu jesteśmy...i wiecie jest o niebo lepiej...no ale to tylko parę dni ale takto Lilka bez przerwy na lekach była...no i odpuściłam sobie te inhalacje bo inhalator mi się posuł a nie chcialo mi się dybać dwa razy dziennie do przychodni:zawstydzona/y:. wiem, wyrodna matka ze mnie ale intuicja mi podpowiadala że Lilka jest na coś uczulona, bo skoro przez całą zime nie miała nawet kataru to jak się cieplo zaczęło robić a ona przez ponad m-ąc chora....trzy antybiotyki po kolei i nic nie pomagało....
jeszcze raz zdrówka wszystkim chorowitkom...acha...my dajemy 1 razy po 10 kropli Zyrtecu. jest ok.
 
reklama
My 2x po 5 kropli ale jak pisałam rano nie daję, bo dzieciak mi szaleje. Strasznie silne to dziadostwo. Katar mamy już ponad dwa miechy i nawet po zyrtecu nie jest lżej. Są za to inne skutki uboczne lekarstwa - straszne kupska i ... wysypka na buzi :eek: Może to nie od zyrtecu ale pojawiła się dobę po pierwszej dawce i nie znika :confused2: Byle do pierwszego kwietnia :baffled:
 
Do góry