• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kłótnie

reklama
U nas najczęściej są to sparwy typu, że zawsze go nie ma w domu a mi jest ciężko, będąc w ciąży i z rozbrykanym Gabiszonem a on na to, że ma taką pracę i gdyby nie ta praca to nie byłoby nam tak dobrze (finanse).
A i ostatnio często na "tapecie" była kuchnia. Jak ją urządzić, jakie meble zamówić, jaka podłoga, jaka tapeta itp. Po miesiącu doszliśmy do konsensusu i czekamy na remont.

A tak wogóle nasze kłótnie to raczej wymiana zdań.Nigdy nie krzyczymy na siebie, nie obrażamy się, ale czasem padną ostrzejsze słowa i jest cichy dzień a później siadamy i rozmawiamy...A godzenie jest...
 
U mnie tak dobrze nie jest :( Najczęściej są ciche dni, mam paskudny charakter. ::)
Kłótnie wynikają z bierzących problemów, wszystko na mojej głowie, a on zadowlony siedzi przed komputerem i zabawia się w grę "Helikopter w ogniu". No szlag mnie trafia, jak to widzę. Dzieci przychodzą - mama mleko, pobaw się, chce iść na spacer itd. itp. Synowie się już przyzwyczaili, że jak coś potrzebują to lepiej iść do mamy, bo tata nie reaguje. >:(
 
No i jeszcze często się czepia moich humorków. Wiadomo baba w ciżąy. Bo ciągle mnie coś boli, bo mi się nie chce itd. Mało się uśmiecham...
Po całym dniu spędzonym sama z dzieckiem nie chce mi się nawet cieszyć. A powinnam, bo mąż wrócił z pracy. No nie??
 
Nie martw się!!! Ja też nie rzucam się mężowi na szyję, jak wraca z pracy, a w ciąży nie jestem. ;D Dziecko przez cały dzień potrafi tak dać w kość, że ja padam o 21.00 jak bym pracowała w kamieniołomach. ::)
 
reklama
Słowiczku! Ten czepialski też jest w ciąży ;) Tez się martwi jak to będzie, czy da radę zarobić, tyle, żeby jego szczęścia opływały we wszystko o czym zamarzą. A jak starsze przyjmie młodsze. Wiem on nie ma mdłości, brzuch mu nie przeszkadza, nie on będzie miał bóle, szwy itp.
Może trzeba mu powiedzieć, żeby zabrał pierworodne na pół dnia gdzieś, żebyś mogła za nimi zatęsknić? Nie licz na to, że się domyśli :laugh: Ja to też przerabiałam i z doświadczenia napiszę, że chwalenie za wykonie prośby i tłumaczenie jest najskuteczniejsze i z czasem odzew zaczyna być coraz szybszy!!!! Głowa do gory!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry