reklama

Kochani Tatusiowie

reklama
A tak poza tym, to mój małżonek ostatnio tak mnie doprowadził do frustracji, że myslałam, ze go wyprowadze z domu...może sie wyżale jak czasu troche znajde..
 
Mój mąż jest rozbrajający...
zazwyczaj to on wsypuje do puszki mleko, (przesypujemy z kartonu Bebiko do puszki) jak robiłam mleko to przy nabieraniu zawsze mi podchodziła druga miarka w mleku...tak sie wkurzałam, bo gdzie nie ruszyłam miarką to przeszkoda...i wczoraj już sie zorientowałam, ze w środki jest nie jedna ale 6 miarek....:szok::szok::szok::szok: za każdym mleczkiem wrzucał też miarkę...normalnie myślałam, że pęknę ze śmiechu..:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry