reklama

Kochani Tatusiowie

reklama
a Szymusiowy tata poleciał na dwa dni do austrii więc kota nie ma to myszy szaleją i z Szymonkiem mamy totalny luz blus dziś nawet latający kot mnie nie zagodnił do odkurzacza.:-D
 
No a ja sie czuje,jakbym miała dwoje dzieci.Mąż jest dzielny i sie stara,ale i tak wszystko na mojej głowie,bo jego ręka kiepsko,nadal w gipsie i codziennie odsączanie i zakładanie sączków.:baffled:Poza tym po lekach jest troszkę otępiały i senny.Na szczęście ma dobry humor.
 
Ja też za dużego pożytku nie mam z mojego męża , bo ma w dalszym ciągu nogę w gipsie. Ale widzę, że się stara mi jakoś pomóc.
 
mój wrócił z treningu, obejrzał mecz z nogami na stole:wściekła/y::wściekła/y: zjadł kolacje, pomruczał, że do kompa zasiadłam jak młody zasnął... i poszedł na budowę...niech go ....szkoda gadac...a jutro będzie mruczał od rana, że nic nie robie...
 
mysia to podobnie jak u mnie:-D:-D:-D
przyszedł z treningu,usiadł najadł się :-)
ja uśpiłam małego,a on się pyta czy siadam do kompa,bo on chce obejrzeć mecz,
a ja mówię że nie ,bo chcę obejrzeć Na Wspólnej :-p
to się wkurzył:wściekła/y: i poszedł do teścia (jego ojca)i zaraz idzie do pracy:-)
 
A mój dostał wczoraj propozycję wyjazdu na pół roku do Norwegii na kontrakt:-(
I się zastanawia... bo warunki finansowe bardzo dobre.
A ja wolałabym aby nie zastanawiał się w ogóle. Muszę mu wybić z głowę tą Norwegię:-p
 
reklama
Kuba przeszczęśliwy,cała rodzinka w komplecie przez większośc dnia ostatnio.Dziś szalał na placu zabaw z tatusiem, a po południu jeżdzili na rowerku.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry