Carolin - torba raczej będzie podobna. Na pewno nie wezmę discmana i płyt, które miałam wtedy - i nie miałam w ogóle czasu na słuchanie muzyki... Wezmę też inne koszulki do szpitala (tylko na ramiączkach i w miarę obcisłe, żeby nie wisiały na piersiach). wttedy kupiłam taką koszulę do karmienia i okazała siębeznadziejna, za luźna, wisiała mi na piersiach i strasznie je drażniła, przez co mi się zastoje małe robiły albo mokre plamy. Poza tym była z rękawem, niby krótkim, ale w szpitalu było tak gorąco, że żaden rękaw nie był potrzebny. Dla dziecka na pewno biorę bepanten, przy Tadku sięsprawdził lepiej niż proponowany przez szpital alantan. Pieluch chcę wziąć całą paczkę, pamietam, że mąż mi dowoził, bo Tadek co karmienie, to kupę robił i to jużod drugiej doby

Aaa, i chyba wezmę więcej majtek poporodowych, wtedy mi sięco chwila gdzieś plamy robiły i musiałam prać i pilnować, żeby wyschły, 3 pary to mi schodziły na dobrę

W domu już było lepiej, ale te pierwsze 3 doby po porodzie to pomimo mega wielkich podpasek (to są zdaje się pieluchy, te Belli) jakoś mi sięte majtki brudziły.
Zastanawiam się nad kółkiem dmuchanym, wtedy nie miałam, niby źle mi się nei siedziało, ale pamiętam, że trochę żałowałam, że takowego nie miałam, bo jednak te 2 szwy minimalnie, ale czułam i siadałam sobie na zwiniętym szlafroku i było wtedy super.
No i chyba jeszcze muszę posiedzieć nad telefonem komórkowym i zrobić sobie grupy znajomych, zeby nie wysylac smsów pojedynczo...
Aaaa, i muszę pamiętać, żeby wziąć tez jedzenie do szpitala, bo tam przeciez mozna schowac do lodówki, a ja wtedy głodna po porodzie bylam straszliwie. Pamietam, ze sie w pewnym momencie zastanawialam, czy nie podkrasc komus jedzenia z tej lodówki, tak mnie ssało



Ostatecznie sie pohamowalam, ale ten głód był okropny.
Jednak doświadczenie trochę daje!
