dziewczyny, wy mówicie maluchom o rodzenstwie? Przygotowujecie je jakoś? Bo ja sie staram tak naturalnie, nie jakos specjalnie. Mówię, ze w brzuchu jest Jaś i Tadek pokazuje na brzuch i mówi "Ja". Wiadomo, ze nie kapuje, co tak naprawde to znaczy, ale przynajmniej juz się imię przewija. I jak oglądamy album ze zdjęciami, to mu pokazuję, że Jaś bedzie tak wyglądał - na zdjęcia Tadka tuż po porodzie. I mówie, ze będzie nudny, bo będzie tylko jadł, spał i płakał
Raz powiedziałam, ze Jas sie czasem rusza w brzuchu i Tadek teraz jak mówi to "Ja" to potem zaczyna przestępowac z nogi na nogę, ze niby tak się rusza
Oczywiscie Jas przywiezie Tadziowi prezent ze szpitala, ale o tym staram sięnie wspominac. Pewnie będzie to jakis samochód.
Oczywiscie Jas przywiezie Tadziowi prezent ze szpitala, ale o tym staram sięnie wspominac. Pewnie będzie to jakis samochód.
szybko czas mija. W tym tygodniu mam ostatnie USG, po nim pakuję torbę, najwyzszy czas. Zamówilismy komode, zeby zrobic porządek z ciuszkami - kurcze, do 4 tygodni trzeba czekac
W ogóle ostatnio zaczęłam zle spac w nocy, póki co bylo lepiej niz z Tadkiem (oj wtedy to się w nocy nasiedzialam na forum
Mi będzie ciężko zostawić Tadka, wiem, że nie będzie jakoś strasznie histeryzował i tęsknił i pewnie ja to gorzej zniosę niż on. Ale jJakoś sobie nie mogęwyobrazić, że przez min. 3 doby nie będę go widzieć