pchelka29
listopad_2004
Racja co do lekarzy i ich przepisywania antybiotyków. Mój syn ma 5 lat, przed pójściem do przedszkola zaczął chorować i ma czesto suchy krtaniowy kaszel, bierze Singular i przerosnięte migdały od urodzenia (laryngolog proponuje nie wycinać na razie zeby nie było gorzej). Do przedszkola chodzi od 2008r i wiecej przebywał w domu przez pirwszy rok niz w przedszkolu ale to normalne u niektórych dzieci, bo dziecko musi sie uodpornic na bakterie i wirusy. Ww wrzesniu 2009 zachorował na oskrzela, dostał antybiotyk (duomox 375), mial brac przez tydzien. Po tygodniu było w miare dobrze szlismy do kontroli w por. pulmonologicznej dostał zawiesinę (Bactrim) i po trzech dniach stosowania było gorzej niż przed antybiotykiem i dostał ponownie antybiotyk ale 3-dniowy (Summamed). Od tamtego czasu walczylam z z przeziębieniami, katarami, gardłem do grudnia. byłam bezradna a zwłaszcza że syn był przed zabiegiem na przepuklinę. Kierowniczka z pracy doradziła kupić mu tran. Kupiłam mu z wątroby dorsza i bierze od połowy grudnia, czasem ma chrypkę albo katar, ale jeszcze nie dostał żadnej poważnej infekcji od poczatku roku 2010 jest obecny w przedszkolu praktycznie całe miesiące, teraz nie chodzi bo po zabiegu musi ograniczyc wysiłek fizyczny. Nie przypuszczałam że zwykły TRAN może tak odbudować naturalną odporność i kapsułka jest łatwa do połknięcia a jeśli ją przegryzie to i tak nie ma smaku.