Kalina
Matka synów
Witam weekendówki, witam spacerującego Żużaczka. Rozpoczęłam wielka wojne zgagową- co na to paskudztwo poradzić? Czuje sie jak smok wawelski, pali w gardle, pali jak sie kłade, pali jak zjem owocki, a najgorzej po winogronach. Popijam mlekiem, ale po winogronach efekt jest zabójczy! Wczoraj miałam dzień nospowy, skurcze brały. Spacer tylko do końca działki i z powrotem. Czekam na sprawdzone sposoby na zgage- sprawdzone! Żadnych eksperymentów typu: popij winogrona mlekiem! ;D