Gosik no nie marudź...ja w ogóle nie mdliłam przez dwie ciąże...co za panikara.
Co do zyczeń to: DZIEKUJĘ DZIEWCZYNY, KOCHANE JESTEŚCIE!!!!!!!!!
Juz po wszystkim. Tort zjedzony, codzienność skrobie do drzwi. Ale my ja lubimy, oswoilismy i niech sobie rozsiada sie za stołem...właśnie caspuccino będe z mążem pić...dobrze jest.
Co dostalam?
primo popiersie Cezara z gipsu.
secundo japońskie filiżanki
tertio japońskie miseczki na różności
quarto Enya Amarantine
Buziaki od wesołej trzydziestolatki . Ole!