reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
stoję sobie....

zmianarozmiarudsc023183sa.jpg
 
Krzyżykowe szaleństwo? ;D Byłam właśnie w medycynie pracy, bo musiałam zrobić badania okresowe. Pozabijałabym tam całe to towarzystwo. Kilka osób raptem czekało a spędziłam tam prawie dwie godziny. Tyłek mnie rozbolał od czekania w poczekalni. W recepcji z pięć kobietek, a takie tempo, że aż wydaje się to niemożliwe. Najpierw ignorują, każą czekać i wogóle nie wiadomo o co chodzi, potem okazuje sie, że zginęła moja karta, potem larygolog, taki dziadunio rozgadał sie tak(na wszelkie tematy), że myslałam, że nigdy od niego nie wyjdę. potem znowu recepcja i opieprz od pani, że tyle czasu już na mnie czeka! :P Potem znowu czekanie do następnego lekarza, ok.40 minut(a tylko 3 osoby przede mną), krzesła twarde, masakra. Wchodzę tam w końcu a tam co?...następny gadatliwy dziadunio ::) I to wszystko tylko po to, żeby dostać druczek z wpisem "zdolna do pracy". Trzymajcie mnie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry