reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Zadanie prawie nimozliwe, bo nie znam zupelnie tych panów....

1. gatunkowa herbate + zaparzacz
2. odlotowy scyzoryk z 1000 ostrzy (zeby mial radoche na tydzien zanim wszystkie znajdzie)
3. geriawit ;D ;D
4. piekne, rzeźbione grzebienie
5. etui na okulary
6. album z ulubionym okresem malarskim
7. ..............?
 
reklama
Heheheheh ja to raczej nie mam problemu ze swoim ojcem, bo pali i zawsze ostatecznie mogę mu kupić dobre papierosy, zapalniczkę lub odjechaną popielnicę. Czasem i nałóg do czegoś się przydaje ..... Ale w tym roku zamierzam mu zafundować koszulkę z napisem "Super dziadek" Jak wypadnie w niej na miasto, a jak go znam to wypadnie, to będzie miało polewę całe miasteczko :)

Kalina, a herbę lub kawunię czasem teściu popija? Może jakiś kubasek?
 
Kalina, hm, może album fotografii? A łowią ryby? Może coś ze sprzętu wędkarskiego?Jeśli teść nie pije, nie pali, nie słucha muzyki, nie ma hobby...to może łatwiej będzie jak napiszesz co robi ;D
Poproszę o przepis na ciasteczka owsiane  ;D
 
He, he....wasze pomysły sa błyskotliwe, ale nie tędy droga.
Otóż teść nic nie robi. Całe jego zycie było praca, teraz jest chory na parkinsona i nic nie robi, ma 72 lata. Nie łapie ryb. Nie czyta książek. wszystko mu jedno co je i pije. Ciuchów ma multum, o to dba teściowa.
Nie ma ulubionego okresu malarskiego. Nie wie, że istnieje malarstwo.
uważałby album za ekstrawagancję. Ma kilka par okularów w etui. Włosów kilka na krzyz, grzebień odpada.
Krawaty też. Koszulka z napisem- kubek- za tanie. Chyba żeby do kubka stówe wlożyc...
Geriawit- on ma tyle leków, że teściowa mu na godziny rozpisuje. Poza tym wszelkie witaminy lecytyne pije.
jest bardzo drażliwy. Nie uznaje marnotrastwa i ekstrawagancji, ale chce być doceniany i hołubiony. he, he. od tygodnia myslimy. ;D
A teraz mój ojciec. Zapalony rybak i czytacz. Ale primo secundo tertio i tak dalej, skrytykowałby każdy mój zakup, nie znam sie na tym, kupiłabym mu to co ma albo to czego nie chce...ksiązke m u kupie, jakąś fantastyke albo niezły kryminal...o ojca sie nie martwię, to teść jest cięzki...
Zawdzięczamy mu dom, sfinansowal budowę, musi byc doceniony.... ;D
Plan A= su8per wiązanka, do tego jakas Biblia w eksluzywnej oprawie, albo Plan B= super wiązanka, do tego nie wiem co....
Co za ludzie! Dlaczego nie moga mieć hobby, pasji, p[olotu, dziwactwa- normalnośc mnie przeraża, o normalnośc nie ma sie gdzie zaczepić! Poza tym on jest bogatszy niz my, na dzien dziecka dal mi sto dolarów, matka własna mi tyle nie dała....tak między nami to matka mi nic n ie dała ;D ;D ;D
Cos niemożliwego w stylu mieć ciastko i zjeść ciastko. Skromnie ale okazale, nienachalnie, ale ujmująco, "kochamy cie tatusiu" i połechtać próznośc....i żeby było naturalnie. Bo mi go żal, tak między nami, choroba go bardzo złamała. Więc może 10 koszulek z napisem kochamy cie i zlote spinki do tego... ;D ;D ;D
 
Nie jest źle...mąz mówi, że ojciec nie ma koszuli niebieskiej, a chce. Kupię mu wólczankę.
;)
Co robicie, bialostockie mamy?
Ja siadam do herbatki, dzieci spią- jutro mój duzy jedzie na wycieczke w Świętokrzyskie na 2 dni, więc sopadam, wstajemy ranoi żeby na 5 odstawić go na parking do autokaru.
Sońce zaszo czerwoniasto...deszcz spadl....ciekawe jak jutro będzie.
Mania jak tam mleko?
Gosik jak brzuszek?
Żużaczku jak zeby, plesniawki i pies?
Agak jak dzieci i nowa fryzura? Chcemy zdjęcie. ;D
Minia hehe...
 
reklama
No, no, wielkie gratulacje Witoniowi i Martusi. Życzymy dalszych postępów!!! ;D
Jeżeli chodzi o moje mleko, to nadal to samo. Dziś przystawiałam Mikołaja do piersi tak często, jak tylko zaczynał kwilić, czyli tak ok. co godzinkę.
Hurra, mam nowa kuchnię!!!!
Wkur....(przepaszam) się strasznie na fachowców. Kto dał im uprawnienia do wykonywania zawodu??? Przed remontem mieli przerobić zawór od kuchenki gazowej, wzięli kasę a tak naprawdę nic nie zrobili, zawór został tam gdzie był. dziś przyszli panowie z administracji i powiedzieli, że tak być nie może , bo to nie zgodne z przepisami by zawór był za kuchenką. "Fachowiec" przyjechał po raz 4, odłączył mi kuchenkę i oddał kasę, mówiąc, że niech zrobią jak chcą "cwaniacy z administracji". I znów zostałm bez gazu, a mężuś bez obiadu. Zobaczymy może jutro przyjdą i zrobią to tak jak powinno być.
W sobotę obchodzimy 1 rocznicę ślubu, co można zrobić na kolację? Coś szybkiego, bo przy moim małym nie bardzo mam jak, poza tym nie wiem czy kuchenkę mi podłazcą >:(.
Idę spać, mój maluch budzi się teraz w nocy prawie co godzinę.
Kalinko, też mam zawsze straszny problem z prezentem dla ojca, także w niczym Ci nie pomogę, przykro mi.
.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry