Wróciłam z pracy, uspiłam malucha i wpadam do was, a wy śpicie sobie. :-)
Minia, jak malutka? Jak wizyta u lekarza, co sie okazalo? Zdaj relację.
Agak, a twoje chorowitki?
Sezon na wirusy. Ale i wiosna juz się skrada na paluszkach. Piękne slonce u mnie teraz za oknem, na oczku wodnym jeszcze lód, ale przebisniegi mi tak kwitna, o, zrobilam wam zdjęcie!
Pracowaliśmy dzisiaj za 30 kwietnia. szykuje sie dlugi majowy weekend.
Mam troche pisania na komputer, troche pomocy na lekcje drukować, troche zdjęć na strone powklejac...i poleniuszkuje tez trochę. Nie jestem takim pracusiowatym pracusiem jak Żużaczek, al;bo jeszcze nie weszlam w faze wiosenna, na razie nie chce mi sie nic. To znaczy czytaćmi sie chce...Muzykę duszy czytam....o scrapbookach pisze.I tyle...starczy ze mnie chwilowo.
:-)
Magdalenka zginęla nam.Surfuje gdzie indziej, i Asiolek tez, i Shoomna...no i dobrze, surfujcie sobie. ja posurfuję na kanapkę z camembertem, do tego herbata i podumam za co sie wziąc. na pewno nie za sprzatanie, choć zalega u mnie kurz że ho ho.
Poczekam na cieplejsze dni, otworze okna to wywieje kurz. :-)