Ach ta ciąża....
Ja tez się stresuję, bo: maluch nie chce spac, ida mu zęby.
Średni Dawid ma inny problem zębaty- stare nie wypadaja, nowe rosną, wychodzi krzywizna, trzeba wyrywać, a do tego dziura w trzonowcu, trzeba do dentystki...
Jutro zimno i deszcz a moj domowy kierowca wyjechal w sina dal i 2 km drepczemy o 7 rano do szkoly piechotą.
Stres stresa pogania.
W dodatku tesciowa na diecie, schudla 5 kg a ja nie moge sie zmobilizowac...
Ale oczywiście żartuję.
Tak na prawde szast prast i wszystko opanujemy. Do szkoly sąsiadka podwiezie, od deszczu sa parasole jakby co, dentystka przyjmuje w poniedzialki, mąz ma sie dobrze i dzwoni czule stęskniony....:-)
Karolcia uszka do góry ciąża jest super. Możesz jeśc co chcesz i napastować męża bez stresu antykoncepcyjnego. Pogadaj do dzidzi w brzuszku, żeby się nie wygłupiała, obejrzyj komedię....smiech jest dobrą terapią.
A reszta białostoczanek niech się lepiej zamelduje, bo jak nie to wylogowuję sie i już.
Nie ma z kim gadać!