No to i ja mam przepis na coś dobrego słodkiego. Ciasto czekoladowe, więc w diecie mam karmiących w nadmiarze chyba nie wskazane, ale po pierwsze w nadmiarze, a po drugie mężowie się ucieszą. :-)
Jest o tyle ciekawe, że robi się je bez mąki i z małą ilością cukru (dla mnie ważne, bo mój mąż jest cukrzykiem i szukam takich przepisów).
Na razie robiłam tylko raz, więc nie mam wprawy, ale robi się łatwo. Myślę, że awansuje do hitu domowego.
Składniki:
200 g gorzkiej czekolady (polecam Wedla 90%kakao)
200 g masła
100 g cukru (może by mniej, jeśli kto lubi mało słodkie)
cukier wanilinowy
4 jajka
Przygotowanie:
Czekoladę pokruszyć i rozpuścić z masłem na małym ogniu (uwaga: trzeba mieszać, bo się może przypalić, albo rozpuszczać w tzw. kąpieli wodnej). Żółtka utrzeć z połową cukru i dodać do czekolady. Białka ubić na sztywną pianę z drugą częścią cukru i cukrem waniliowym. Pianę delikatnie wymieszać z czekoladą.
Formę wysmarować tłuszczem i wysypać mąką (można też użyć papieru do pieczenia jak ktoś lubi).
Piec ok. 40 min. w temperaturze 180 oC.
Schłodzić przez 10 min i podawać ciepłe z czerwonym wytrawnym winem.
Tego wina jeszcze nie próbowałam, ale wyobrażam sobie, że może być pyszne.
Na tą ilość składników wystarczy forma ok. 15x25 cm.
Mój własny komentarz jest taki, że ciasto rośnie, a potem klapie i nie wygląda super, ale jak smakuje! Ja piekłam z 5 min. krócej, bo mi się zaczął bzeg przypalać (ale to zależy na pewno od piekarnika). Środek ciasta wygląda trochę jak zakalec (taki zbity i wilgotny), ale właśnie tam jest najlepsze. :-)
No i szybko się robi, bo przygotowanie ciasta trwa z 15 min. max.